Ukraina może w przyszłej przyszłości zobaczyć drony specjalizowane w niszczeniu helikopterów – powiedział Oleh Katkov, redaktor naczelny „Defense Express”, w rozmowie z Radiem NV.
W marcu 2026 roku Siły Zbrojne Ukrainy skutecznie zestrzeliły rosyjski helikopter Ka-52 za pomocą drona FPV. Był to pierwszy znany przypadek zniszczenia śmigłowca bojowego w ten sposób.
Dodatkowe drony z 414 Brygady, znane jako „Ptaki Madjara”, zostały następnie skierowane na miejsce katastrofy, gdzie załoga próbowała ewakuować się. Obaj rosyjscy piloci zginęli w kolejnych atakach.
Katkov wyjaśnia, że takie drony mogłyby być przystosowane do tego zadania, biorąc pod uwagę wagę ładunku bojowego, zasięg lotu oraz zdolność do oczekiwania na cel na ziemi.
Mogą one zasadzać zasadzki na helikoptery, będąc specjalnie zaprojektowane do radzenia sobie z prędkościami wirnika i efektami aerodynamicznymi łopat helikopterów.
Jeśli ukraińscy twórcy zdołają rozwiązać te wyzwania i stworzyć takie drony, mogłoby to zmusić Rosję do ograniczenia użycia swoich śmigłowców bojowych w obszarach, gdzie te UAV-y stają się skuteczne.
Incydent podkreśla, jak szybko rozwijające się taktyki dronów zmieniają pole bitwy, pozwalając stosunkowo niskokosztowym systemom zneutralizować zaawansowane samoloty i zakłócić rosyjskie operacje szturmowe w pobliżu linii frontu.
Wcześniej ukraiński zdalnie sterowany bojowy robot lądowy utrzymywał pozycję na pierwszej linii przez 45 kolejnych dni, powstrzymując każdą próbę rosyjskiego przełamania bez jednego przyjacielskiego ofiary.
Jednostka opublikowała wideo pokazujące, jak bezzałogowy system działa wzdłuż drzew, utrzymując ogień z karabinu maszynowego na siły wroga. Dokładna lokalizacja nie została ujawniona, ale wiadomo, że brygada działa w wschodnim obwodzie Charkowskim.







