Incydenty przerw w dostępie do internetu mobilnego wzrosły w rosyjskim mieście Petersburgu 22 marca, zgodnie z monitorowaniem serwisów online oraz raportami mieszkańców lokalnych.
Raporty te pojawiły się tydzień po rozległych ograniczeniach w dostępie do internetu mobilnego w Moskwie 13 marca, gdy Kreml wprowadził nowy system „białej listy”, który zezwala tylko na dostęp do mediów społecznościowych, wydawnictw sprzyjających rządowi oraz oficjalnych stron internetowych państwowych.
Strona Downdetector, monitorująca przestoje w dostępie do internetu na całym świecie, odnotowała znaczący wzrost zgłoszonych przypadków przerw w Petersburgu — drugim co do wielkości rosyjskim mieście — 22 marca.
Mieszkańcy zgłosili, że w kilku dzielnicach, głównie skoncentrowanych w centrum miasta, użytkownicy mogli korzystać wyłącznie z witryn znajdujących się na „białej liście”. Mieszkańcy stwierdzili również brak sygnałów alarmowych o zagrożeniu dronami.
Rosja podała, że oficjalnym powodem ciągłych przerw w dostępie do internetu są ataki dronów ukraińskich. Kampania cenzury online Kremla zaostrzyła się w ostatnich tygodniach, z raportami o blackautach w różnych regionach kraju.
System białej listy jest teraz w pełni operacyjny po zgłoszonych początkowych awariach. To najnowszy krok w wysiłkach Rosji w kontroli komunikacji cyfrowej i zastąpieniu zachodnich platform tych sponsorowanych przez państwo.
W czerwcu 2025 roku prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę ustanawiającą narodową platformę cyfrową z centralnym messengerem opracowanym przez państwo – Max. Grupy praw człowieka ostrzegły, że platforma ta może umożliwić masową inwigilację.
W późniejszym okresie tego lata, rosyjski regulator komunikacji, Roskomnadzor, zablokował połączenia głosowe na Telegramie i WhatsApp, powołując się na obawy związane z rekrutacją do sabotażu.
Do końca 2025 roku Rosja stała się globalnym liderem w przerwach w dostępie do internetu. Całkowity czas przerwy wyniósł 37 166 godzin, dotykając około 146 milionów osób.







