Zdjęcie ukazuje ekran telefonu komórkowego podczas wystąpienia prezydenta Rosji Władimira Putina w telewizyjnym przemówieniu do narodu, ogłaszającym częściową mobilizację wojsk w Rosji, w Moskwie, Rosja, 21 września 2022 r. (Sefa Karacan/Agencja Anadolu przez Getty Images)
Rosja zaostrzyła cenzurę internetu w ostatnich tygodniach, gdy wysiłki USA i Izraela mające na celu zabicie czołowych urzędników irańskich wywołały obawy, że bezpieczeństwo własnych przywódców także może być zagrożone.
Oficjalnym powodem trwających przerw w dostępie do internetu są ukraińskie ataki dronów na Rosję.
Ekspertom jednakże wydaje się, że zaostrzająca się cenzura internetu jest częścią działań Kremla mających na celu uzyskanie pełnej kontroli nad przestrzenią online, co reżim przygotowywał od początku wojny na pełną skalę.
Iran, sprzymierzeniec Kremla, wprowadził w styczniu niemal całkowite wyłączenie internetu w celu stłumienia protestów ulicznych, co skutkowało zabiciem tysięcy osób i tłumieniem powstania.
„(Rosyjski) reżim doskonale rozumie — ucząc się na doświadczeniach swoich sojuszników — że zapobieżenie masowym protestom i/lub ich tłumienie wymaga surowej kontroli” – powiedział Kyiv Independent Ryhor Nizhnikau, ekspert ds. Rosji w Instytucie Spraw Międzynarodowych w Finlandii.
„Obecnie te wydarzenia w Moskwie, jak również w innych regionach, pozwalają nam na rzut oka na nową rzeczywistość, którą (Władimir) Putin buduje dla Rosji: nową infrastrukturę, która pozwala reżimowi „widzieć” wszystko online, kontrolować to, co można zrobić i zapobiegać identyfikacji zagrożeń w sposób prewencyjny oraz przede wszystkim w dowolnym momencie ograniczyć dostęp do internetu.”
Przerwy w dostępie do internetu się nasilają
Od maja 2025 r. Rosja doświadcza częstych przerw w dostępie do internetu stacjonarnego i mobilnego na terenie całego kraju.
Jednakże 5 marca rząd rosyjski poszedł o krok dalej, wyłączając dostęp do internetu mobilnego i publicznego wifi w stolicy kraju. Przerwy w dostępie trwają od tego czasu.
15 marca władze zaczęły wyłączać dostęp do internetu mobilnego w obwodzie moskiewskim.
Agencja prasowa RBC poinformowała, powołując się na swoje źródła, że przerwy spowodowane były testowaniem „białych list” — listy stron zatwierdzonych przez rząd, do których można uzyskać dostęp podczas wyłączeń internetowych.
„Od początku marca władze zaczęły wprowadzać 'białe listy’ w Moskwie po raz pierwszy, ale w bardzo chaotyczny sposób” – powiedział Kyiv Independent Leonid Iuldashev z kanadyjskiej firmy IT eQualitie, zajmującej się opracowywaniem narzędzi do omijania cenzury.
„(Sprawdzają czy mogą) włączyć je dla określonego domu, określonej dzielnicy, na określonej ulicy, i jaki byłby efekt uboczny.”
Walka z aplikacjami do komunikacji
Przerwy w dostępie do internetu to efekt działań Rosji skierowanych przeciwko zachodnim aplikacjom do komunikacji.
W sierpniu 2025 r. rosyjski regulator telekomunikacyjny zaczął blokować połączenia na Telegramie i WhatsAppie, chociaż wiadomości tekstowe były wciąż dostępne.
Blokady zbiegły się z wysiłkami rządu rosyjskiego mającymi na celu wprowadzenie krajowej alternatywy — aplikacji Max do komunikacji. Instalacja Max staje się obowiązkowa we wszystkich nowych urządzeniach elektronicznych.
Wprowadzenie aplikacji budzi obawy, że będzie ona wykorzystywana do monitorowania przez rosyjskie służby specjalne.
Kontrolowana przez rząd aplikacja zbiera i przechowuje metadane użytkowników — takie jak adresy IP, listy kontaktów i logi aktywności — a jej polityka prywatności pozwala na udostępnianie tych informacji stronom trzecim, w tym organom rządowym.
W lutym 2026 r. rosyjskie władze rozpoczęły całkowite blokowanie Telegramu. Gazeta rosyjska Kommersant zgłosiła 17 marca, że około 80% żądań dotyczących domen Telegramu na ogół nie powiodło się w Rosji, a w niektórych regionach wynosiło to nawet 90%.
10 marca rzecznik Kremla Dmitry Peskov przypisał przerwy w dostępie do internetu atakom ukraińskim.
„Wszystko to zapewne wiąże się z podstawową koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa” – powiedział. „Jednak problemy, jakie stwarza to dla biznesu, wymagają oczywiście dalszej analizy.”
Wojenna totalitaryzacja
Analizy zdają się odrzucają oficjalny powód, że ataki dronów ukraińskich były głównym powodem przerw w dostępie do internetu, ale łączą je z ogólnym klimatem wartime totalitarianism.
„To ogólne dążenie do ograniczenia wszystkich form komunikacji i dostępu do niezależnej informacji oraz do nawiązania kontroli nad wszelką komunikacją” – powiedział rosyjski publicysta Sergei Parkhomenko w rozmowie z Kyiv Independent. „Dla totalitarnego reżimu w czasie wojny jakakolwiek komunikacja stanowi zagrożenie.”
Nizhnikau powiedział, że „te ostatnie środki nie mają nic wspólnego z dronami ani obroną powietrzną: widzimy, że drony nie są rzeczywiście dotknięte nawet jeśli systemy GPS i internet mobilny nie działają”.
„Chodzi o własne bezpieczeństwo reżimu Putina, który uważa wszystko poza swoją kontrolą za bezpośrednie zagrożenie” – powiedział Kyiv Independent. „W tym kontekście Putin kieruje się swoimi długofalowymi obawami przed zmianą reżimu poprzez masową mobilizację i protesty.”
Inny rosyjski analityk powiedział Kyiv Independent, że cenzura pasuje „do logiki autodezynfekcji autorytarnego reżimu, który w swoim dążeniu do całkowitej orwellowskiej kontroli, degraduje się do półtotalitarnego stanu”.
Analityk wypowiedział się na warunkach anonimowości z obawy przed represjami.
Łącznik do protestów, wojny w Iranie
Analitycy, w tym Parkhomenko i Iuldashev, są również zdania, że nowa fala cenzury jest związana z wysiłkami Izraela i USA mającymi na celu śledzenie i zabicie licznych czołowych urzędników irańskich, co rzekomo wiązało się z dostępem do urządzeń elektronicznych, aplikacji nawigacyjnych i kamer.
Najbardziej zauważalny, najwyższy przywódca Ali Chamenei został zabity 28 lutego, a Ali Larijani, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Iranu i rzekomy de facto przywódca kraju, został zamordowany 17 marca.
„(Jedna teoria zakłada), że Putin osobiście bał się ze względu na wykorzystanie infrastruktury internetowej i nadzorującej w Iranie przez izraelskie agencje wywiadowcze, które były w stanie zlokalizować geograficznie ajatollaha Chamenei i faktycznie go zabić” – powiedział Iuldashev.
Rosja mogła również być zainspirowana niemal całkowitymi blokadami internetu na terenie całego kraju w Iranie podczas antyrządowych protestów w styczniu oraz trwającej wojny z USA i Izraelem, dodał Iuldashev.
„Zobaczyli, jak skuteczny był Iran w realizacji tej implementacji 'białych list’, gdzie tylko pro-rządowe kanały na Telegramie miały faktyczny dostęp do globalnego internetu” – dodał.







