Strona główna Aktualności Rosyjska grupa opozycyjna pomagająca w poszukiwaniu ukraińskich cywilów schwytanych przez Rosję.

Rosyjska grupa opozycyjna pomagająca w poszukiwaniu ukraińskich cywilów schwytanych przez Rosję.

12
0

Rosyjscy policjanci pilnują wejścia do Kolonii Karnych Nr 2 w Pokrowie, Rosja, 6 kwietnia 2021 r. (Kirill Kudryavtsev / AFP / Getty Images)

Kiedy obywatele Ukrainy zostają schwytani i znikają w rosyjskich więzieniach, ich rodziny i rząd często nie mają możliwości dotarcia do nich, a co dopiero pomocy.

Niemniej jednak, za kulisami, sieć rosyjskich działaczy na rzecz demokracji – niektórzy na wygnaniu, inni nadal w kraju – współpracuje z ukraińskimi urzędnikami, aby upewnić się, że nikt nie zostanie zapomniany.

Odkąd w 2022 r. rozpoczęła się pełnoskalowa inwazja Rosji, projekt „Poszuk.Polon” („Search.Captivity”) Fundacji Wolna Rosja pracuje nad śledzeniem, udokumentowywaniem i interwencją na rzecz Ukraińców, którzy zostali schwytani, zatrzymani lub po prostu zniknęli w chaosie wojny.

„Naszym stanowiskiem jest nigdy nie przestawać szukać”, powiedział koordynator projektu Władimir Żbankow dla Kyiv Independent. „W jednym przypadku szukaliśmy przez trzy lata jednej kobiety – ale w końcu ją znaleźliśmy”.

Natalia Arno, prezes Fundacji Wolna Rosja, określiła projekt jako priorytet organizacji.

„Dla nas nic nie jest ważniejsze niż pomoc w przywróceniu ukraińskich zakładników i walka o odpowiedzialność tych, którzy zorganizowali system porwań i tortur, tych, którzy sfabrykowali wszystkie te sprawy przeciwko obywatelom Ukrainy”, powiedziała Kyiv Independent.

Zgodnie z prawem międzynarodowym, żołnierzom schwytanym jako jeńcy wojenni są zapewnione określone prawnie ochrony na mocy Konwencji Genewskich. Cywile natomiast nie biorą udziału w walce i nie powinni być arbitralnie zatrzymywani, przymuszeni czy używani jako zakładnicy.

Niemniej jednak systematyczne lekceważenie tych obowiązków prawnych przez Rosję doprowadziło do zatrzymania zarówno ukraińskich żołnierzy, jak i cywilów. Tych więźniów zwykle oskarża się o sfabrykowane zarzuty „zagrażające” bezpieczeństwu narodowemu Rosji.

czytaj również

Niewidzialni więźniowie – walka o uwolnienie tysięcy Ukraińców w rosyjskim więzieniu

Ostrzeżenie: Ten artykuł zawiera graficzne opisy. Witalij Atamanczuk był archetypalnym człowiekiem z Donbasu, serca przemysłowego, które rozciąga się przez wschodnią Ukrainę. Przepracował ponad 20 lat w kopalni węgla. W 2000 roku przeszedł na emeryturę, ale zauważył, że życie emeryta jest nudne. Wrócił do pracy w kopalniach, a później znalazł pracę w firmie budowlanej w mieście Donieck. Potem w 2014 roku rewolucja Euromajdan wstrząsnęła Ukrainą, obalając prorosyjskiego dyktatora Wiktora Januko

„Nikt nie myślał, że wyjdziemy z tego cało” – audioprzewodnik upamiętniający okupację rosyjską jednej wioski

YAHIDNE, OBLAST CHERNIHIW – Zaniedbana szkoła stoi nieruchomo, otoczona sosnami i brzozami pokrytymi topniejącym śniegiem. Rozbite okna pozostają, a głosy wydobywające się z audioprzewodnika świadczą o cierpieniach, jakie doświadczyli mieszkańcy wioski podczas rosyjskiej okupacji. Rosyjscy żołnierze zajęli wioskę Yahidne na północy obwodu Chernihiwskiego 3 marca 2022 roku. Wszyscy cywile, którzy nie zdążyli uciec z wioski na czas, zostali uwięzieni – rosyjscy żołnierze zmusili wszystkich, od niemowląt do d

Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział w lutym 2026 roku, że około 7 000 Ukraińców przebywa w rosyjskiej niewoli, z czego około 4 000 to jenieców wojennych. Rzeczywista liczba Ukraińców w rosyjskich więzieniach może być wyższa.

Zgodnie z Żbankovem, znalezienie cywilnych zakładników jest znacznie trudniejsze niż odnalezienie jeńców wojennych po ich schwytaniu przez Rosję. Różnica polega, jak tłumaczy, na tym, że wojsko ma określone protokoły postępowania w przypadku zaginięcia żołnierza.

Każdy Ukraińczyk żyjący na okupowanych terytoriach stoi w obliczu ryzyka zatrzymania przez władze rosyjskie – ale ryzyko to jest jeszcze większe dla kogokolwiek mającego nawet najmniejsze powiązanie z ukraińskim wojskiem, rządem czy grupami obywatelskimi.

Po zatrzymaniu Ukraińca przez władze rosyjskie, pierwotny okres zatrzymania może trwać od kilku dni do nawet lat, podczas którego są oni rutynowo poddawani torturom mającym na celu wyciągnięcie fałszywych przyznań lub wymuszenie oskarżenia innych niewinnych osób.

Piwnica, którą rzekomo używali rosyjscy żołnierze do torturowania i zabijania cywilów w Bucha, obwodzie kijowskim, na 5 sierpnia 2022 r.
Piwnica, którą rzekomo używali rosyjscy żołnierze do torturowania i zabijania cywilów w Bucha, obwodzie kijowskim, na 5 sierpnia 2022 r. (Kyodo News / Getty Images)

Przez ten czas więźniowie nie są oficjalnie zarejestrowani w rosyjskim systemie karnym jako przestępcy, co uniemożliwia ich rodzinom lub obrońcom komunikację z nimi.

Podróżowanie po największym kraju świata może sprawiać wrażenie przekraczania całego kontynentu. Niemniej jednak obrońcy praw człowieka i niezależni prawnicy współpracujący z projektem „Poszuk.Polon” pokrywają obszar ogromnej Rosji, szukając ukraińskich więźniów – w pełni świadomi, że większość czasu ośrodki detencyjne zaprzeczą, że trzymają ich, chyba że istnieje oficjalna sprawa karna, nawet jeśli więźniowie faktycznie tam są.

„Chociaż fizycznie znajdują się na terytorium rosyjskim, nie mają one statusu prawnego podczas tego okresu”, powiedział Żbankow.

„Istnieją jako cienie – ani żywi, ani martwi. Władze rosyjskie w tym okresie robią z nimi co chcą.”

W dość ironiczny sposób, jak tłumaczy Żbankov, sprawa karna może faktycznie być „błogosławieństwem” dla jego zespołu, jeśli chodzi o odnalezienie ukraińskich więźniów.

Oskarżenia zawsze są fałszywe i niosą zagrożenie 10 lat do dożywocia dla osób, które nic złego nie zrobiły – ale wtedy przynajmniej niezależni prawnicy w końcu mogą wkroczyć i zapewnić rzeczywistą pomoc prawną.

Centrum aresztowania Taganrog w Rosji, znanego z torturowania więźniów.
Centrum aresztowania Taganrog w Rosji, znanego z torturowania więźniów. (Mapy Jandeks)

„Nie mają oni wielu praw, ale i tak jest lepiej niż wcześniej”, wyjaśnił Żbankov. „Przedtem nie byli nawet traktowani jak ludzie.”

Niezależny prawnik może pomóc uratować życie ukraińskiego więźnia, naciskając na urzędników więziennych, aby zapewnili opiekę medyczną, kwestionując naruszenia praw i zapewniając, że paczki od rodziny docierają.

Jednak tylko rosyjscy prawnicy są prawnie uprawnieni do reprezentowania trzymanych w rosyjskich więzieniach Ukraińców.

„Wartość (w ramach trwających wysiłków) polega na tym, że te osoby faktycznie mają pewne możliwości (aby nam pomóc) z terenu Federacji Rosyjskiej”, powiedział Petro Jatsenko, rzecznik Siedziby Koordynacyjnej ds. Traktowania Jeńców Wojennych, dla Kyiv Independent.

Rosyjska społeczność prawnicza jest „dość niewielka”, według Żbankova – a liczba prawników zajmujących się sprawami karnymi jest jeszcze mniejsza.

Niemniej jednak istnieją niezależni prawnicy w Rosji, którzy są gotowi współpracować z projektem „Poszuk.Polon” Fundacji Wolna Rosja, reprezentując prawnie ukraińskich więźniów, chociaż stawia to ich własne bezpieczeństwo w poważne zagrożenie.

„Tę pracę można tylko nazwać Mieczem Damoklesa”, wyjaśnił Żbankov. „Państwo rosyjskie uważa wszelką pomoc Ukraińcom (w trakcie wojny) za zdradę”.

„I dlatego są to niezwykle odważni ludzie i rozumieją wszelkie ryzyko i poświęcenia związane z ich pracą”.