Ukraińskie przechwytujące drony Sting na nieopublikowanej fotografii. (Wild Hornets/Telegram)
Przemysł dronów Ukrainy jest w napięciu o oczekiwania na transakcję, która umożliwiłaby im sprzedaż dronów przechwytujących za granicę, mając nadzieję na pierwsze duże złagodzenie restrykcji eksportowych w czasie wojny, które w końcu wprowadziłoby ich technologię do rąk obcych armii w trakcie amerykańskiej wojny z Iranem.
Ale prezydent Wołodymyr Zełenski wydaje się czekać na transakcję dotyczącą pocisków PAC-3, amunicji przeciwlotniczej dla systemów Patriot, które są wyjątkowo skuteczne w obronie przed rosyjskimi atakami balistycznymi.
W rezultacie frustracja odczuwana przez cały sektor obrony Ukrainy, który widzi okno możliwości sprzedaży, które z każdym dniem się zmniejsza. Zagraniczne firmy czerpią zyski z boomu wojennego, podczas gdy ukraińskie firmy, które zdobyły swoją wiedzę na polu walki, wciąż nie są na równi w tych rynkach.
„Cały ukraiński rynek techniki obronnej zapłacił ogromną cenę – zapłaciliśmy życiem, terytorium, pięcioma latami całkowitej wojny, dwunastoma ogólnie”, powiedział Marko Kushnir, dyrektor ds. komunikacji w firmie General Cherry drone, dla Kyiv Independent.
„Mamy nadzieję, że rząd ukraiński i jego przedstawiciele będą w stanie znaleźć rozsądną opcję działania.”
Drony za pociski
W trakcie wojny USA z Iranem i narastającego zagrożenia ze strony dronów atakowych Shahed, Zełenski rozważa ukraińskie przechwytujące drony jako możliwą formę wymiany zarówno z USA, jak i krajami Bliskiego Wschodu, które posiadają zapasy systemów Patriot, informując New York Times 9 marca, że Ukraina wysyła żołnierzy w celu ochrony baz USA na Bliskim Wschodzie jako część argumentacji Kijowa, że może coś zaoferować w zamian.
Punkt ten, którego prezydent USA Donald Trump jest bardzo niechętny, do ustępstwa.
Negocjacje z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu rozpoczęły się 16 marca, gdzie Zełenski wydawał się ramować je jako możliwą wymianę ukraińskich przechwytujących dronów na dodatkowe pociski przeciwlotnicze, potencjalnie obejmujące starsze systemy Patriot Izraela. 17 marca Zełenski ogłosił, że Ukraina już wysłała 201 specjalistów ds. przeciwdziałania dronom typu Shahed na Bliski Wschód.
To wydaje się być najbliżej, jak Ukraina zbliżyła się do sprzedaży dużej partii swojej technologii wojennej za granicę. Od początku pełnej inwazji Rosji rząd ukraiński ograniczył eksport broni.
Ograniczenie ma sens, biorąc pod uwagę chęć wysłania maksymalnego wyposażenia na front. Ale kontrole eksportowe wojenne od dawna są spornym punktem dla nowej generacji ambitnych młodych startupów w dziedzinie technologii wojskowych, które widzą booming rynków za granicą, podczas gdy rząd ukraiński ogranicza je w kraju do systemu zamówień Ministerstwa Obrony, który ogranicza ich zyski i nie zawsze może kupić wszystko, co mogą wyprodukować.
Z interesem zagranicznym w ukraińskich przechwytujących dronach nadchodzi strach, że obecne okno możliwości może już niedługo się zamknąć.
„Teraz mamy to okno możliwości wejścia na amerykański rynek i współpracy z Ameryką bardziej owocnie,” powiedział Kushnir.
General Cherry to jedna z największych firm produkujących drony w kraju. Są jednymi z kilku ukraińskich firm dronowych konkurujących w programie Pentagonu „Drone Dominance”, programie Pentagonu do szybkiego zakupu nowej floty dronów kamikaze, mając nadzieję na uzyskanie miejsca przy stole przyszłych zakupów Departamentu Wojny.
„Oczywiście ten program bardzo nam się podobał, czekamy na podobne programy dla przechwytujących. Wydaje nam się, że z perspektywy przechwytujących zdecydowanie możemy zaprezentować naszą jakość,” kontynuował Kushnir.
Co do tego, czy okno możliwości zamknie się, Kushnir był pewny.
„Na 100%,” stwierdził Kushnir. „’Kiedy’ to trudne pytanie, ale myślę, że czas nie jest już taki długi. W jakiś sposób amerykańskie firmy nas dogonią.”
Jednym z najbardziej widocznych beneficjentów z ukraińskiego rynku jest Merops, amerykański projekt przechwytujących dronów byłego CEO Google’a Erica Schmidta, który przeszedł szeroko zakrojone testy na Ukrainie. Przechwytujące drony Merops są raportowane jako już w drodze na Bliski Wschód.
Ukraińscy producenci dronów skontaktowani przez Kyiv Independent pozostali stoicznymi wobec zablokowania eksportu, ale jednomyślnie zauważyli wzrost zainteresowania ich przechwytującymi dronami. Ministerstwo Obrony nie odpowiedziało na prośbę o komentarz do czasu publikacji.
„Kwestia eksportu jest skomplikowana i dość nieustalona, ale widzimy, że prezydent i Ministerstwo Obrony starają się pójść w tym kierunku,” powiedział Kushnir. „Witamy te kroki i mamy nadzieję, że wkrótce możemy zobaczyć pewne rezultaty.”
„Na ten moment nie ma nowych regulacji,” powiedział Oleh Tsilvik, pełniący obowiązki szefa Państwowej Służby Kontroli Eksportu Ukrainy, dla Kyiv Independent. Co do eksportu przechwytujących dronów w szczególności, „nie widziałem takich pozwoleń,” dodał Tsilvik.
To długotrwałe impas. Ale napięcie jest na niespotykanym poziomie w trakcie tego, co Kushnir nazwał „pewnym boomem” zainteresowania ze strony Zatoki Perskiej oraz innych krajów Bliskiego Wschodu, które znajdują się pod atakami Shahed.
To zainteresowanie przyniosło nowe produkty na ukraiński rynek. Na przykład Moto-G, ukraiński producent silników elektrycznych, ogłosił 11 marca, że wprowadza nowy model specjalnie dla przechwytujących dronów.
CEO Moto-G Oleksiy Grebin powiedział Kyiv Independent, że firma jeszcze nie produkuje masowo tych ultraszczególnych silników, ale planuje rozpocząć właściwą masową produkcję w kwietniu.
Kolejnym projektem jest Wild Hornets, który produkuje „Sting”, być może największą liczbę wszystkich ukraińskich przechwytujących dronów. Potencjalni nabywcy stale się z nimi kontaktują, według przedstawiciela, który prosi o zachowanie anonimowości z powodów bezpieczeństwa.
„Skupiamy się na dostarczaniu do Sił Zbrojnych Ukrainy,” powiedział przedstawiciel Kyiv Independent, mówiąc, że wszelkie negocjacje odbywają się na szczeblu rządu federalnego i że Wild Hornets aktualnie nie planuje sprzedać swoich produktów za granicę.
Oleksandr Yakovenko jest założycielem TAF Industries, który produkuje od 60 000 do 80 000 dronów miesięcznie. Ich najlepiej sprzedającym się modelem jest FPV o nazwie Kolibri, ale produkują również przechwytujący TAF-I10 i są jednymi z kilku licencjonowanych producentów przechwytującego Octopus, do którego prawa własności posiada Ministerstwo Obrony.
Obecnie Yakovenko skupia się na rozbudowie przyszłego biznesu firmy w Europie i USA, będąc świadomym, że masa FPV, którą wymaga front ukraiński, nie jest zrównoważonym modelem biznesowym po wojnie.
„Oczywiście, to nie przetrwa. Jest to niemożliwe, zdaję sobie sprawę,” powiedział Yakovenko Kyiv Independent. „Z tego powodu w naszych planach mamy wspólny ośrodek badawczo-rozwojowy z amerykańską firmą, który będzie produkował nowe produkty.
„Innymi słowy, przejdziemy z firmy, która masowo produkuje, na firmę, która produkuje i testuje unikalne rozwiązania, które następnie wytwarzamy w ograniczonych seriach w formacie subskrypcji.
„60 000 do 80 000 dronów na front nie będzie już koniecznych. Ale 100 000 dronów w magazynie, które co pół roku modernizujemy o nową telemetrię i oprogramowanie itd. – to jest model,” dodał Yakovenko.
Globalny wzrost zakupów broni i spółek obronnych poza Ukrainą obecnie omija ukraińskich producentów.
„Rheinmetall i KNDS mają tonę zamówień, a ich ceny akcji wzrosły dziesięciokrotnie, ale gdy aktywne działania militarne na Ukrainie się zakończą, te ceny akcji spadną,” powiedział Yakovenko.







