Peter Magyar, lider węgierskiej partii opozycyjnej Tisza, oskarżył premiera Viktora Orbána o zaproszenie rosyjskich operacyjnych pracowników wywiadu wojskowego do kraju w celu manipulowania wynikiem nadchodzących wyborów, Magyar ogłosił na Facebooku.
„Kilka tygodni temu przedstawiciele rosyjskiego wywiadu wojskowego przybyli do Budapesztu z celem i zadaniem wpływania na wyniki węgierskich wyborów,” napisał Magyar. „To samo, co zrobili wcześniej w Mołdawii.” Wymaga on ich natychmiastowego wydalenia.
Magyar nawiązał do ostrej analogii historycznej, stwierdzając, że Orbán jest pierwszym węgierskim liderem od byłego premiera Jánosa Kádára, który zaprosił Rosjan do kraju – odniesienie, które łączy Orbána z komunistycznym przywódcą z czasów Związku Radzieckiego.
Opisując sytuację jako akt desperacji, Magyar opisał rzekome ingerencje jako „absolutnie bezprecedensowy przypadek, w którym rząd stojący na skraju upadku próbuje wpływać na węgierskie wybory poprzez zewnętrzną ingerencję na swoją korzyść”. Wzywał Orbána do „natychmiastowego zaprzestania tych działań i wydalenia z Węgier rosyjskich agentów służb specjalnych, którzy przybyli pod przykrywką dyplomatyczną.”
Magyar domagał się również zwołania Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i pełnego briefingu w tej sprawie. Ustalając się jako rząd w oczekiwaniu, stwierdził: „Jako przyszły szef rządu, wymagam natychmiastowych informacji na temat tego, jakie dane wywiadowcze otrzymał rząd węgierski od służb krajów sojuszniczych dotyczących ingerencji rosyjskiej, i dlaczego jeszcze nie podjął środków w odpowiedzi na te bezprecedensowe działania rosyjskie.”
Oskarżenia pojawiają się na tle niezależnych doniesień. Dziennikarze śledczy, współpracując z europejskimi służbami bezpieczeństwa, ustalili, że Władimir Putin powierzył grupie technologów politycznych i rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu zadanie ingerowania w kwietniowe wybory parlamentarne na Węgrzech, aby zagwarantować zwycięstwo Orbána, według raportu.
Magyar zakończył oświadczenie deklaracją skierowaną zarówno do krajowej, jak i międzynarodowej publiczności, mówiąc, że Węgrom potrzebne jest przywództwo, które nie narazi kraju na zagrożenia ze wschodu, „czy to od Putina, czy od Zełenskiego”, dodając: „W interesie Węgier leży pozostanie stabilnym, przewidywalnym partnerem, którego sojusznicy uważają za godnego zaufania.”
Oświadczenie jest również odpowiedzią na niedawne uwagi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który wyraził nadzieję, że partia Orbána przegra wybory, po czym, jak stwierdził, normalizacja stosunków z Węgrami stanie się możliwa. Zełenski również ostrzegł, w jawny sposób odnosząc się do Orbána, że jeśli blokada kredytu UE będzie kontynuowana, „adres tej osoby” zostanie przekazany Siłom Zbrojnym Ukrainy.
Magyar kieruje Tiszą, pierwszą partią poważnie konkurencyjną dla Fideszu Orbána od ponad dekady. Orbán, u władzy od 2010 roku, utrzymuje bliskie stosunki z Moskwą, jednocześnie blokując wsparcie UE dla Ukrainy.
(Kontekst: Oskarżenia o ingerencję rosyjską w węgierskie wybory. / Sprawdzenie faktów: Czy Peter Magyar jest liderem węgierskiej partii opozycyjnej Tisza?)







