Prezydent Eisenhower słynnie powiedział, że „plan jest bezwartościowy, ale planowanie jest wszystkim”. Wspólna izraelsko-amerykańska ofensywa przeciwko Iranowi potwierdza tę obserwację.
Cele Izraela — zniszczenie zdolności Iranu do posiadania broni jądrowej, rakietowej, terrorystycznej i konwencjonalnej, aby zagrozić swojemu istnieniu — mają sens i były jasno przemyślane. Jak zauważył izraelski historyk wojskowy Danny Orbach, „Celem nie jest upadek reżimu, lecz stworzenie warunków umożliwiających irańskiemu ludowi obalenie go”.
Dla Izraela ten cel jest zrozumiały po 47 latach wspierania wysiłków irańskich dążących do zniszczenia państwa, kulminujących w atakach Hamasu 7 października 2023 r. i ostrzałach rakietowych Hezbollahu.
Jednak, jeśli jasno myślimy, oznacza to, że cele Izraela obejmują zmianę reżimu. Jeszcze Izrael nie ma środków na osiągnięcie zmiany reżimu w Iranie i musi polegać na amerykańskiej sile, aby osiągnąć ten cel, którego oba kraje pragną.
Cele amerykańskie, wyrażone przez prezydenta Trumpa, sekretarza obrony Hegsetha i sekretarza stanu Rubio, koncentrują się na zniszczeniu zdolności militarnych Iranu. Wszyscy trzej zaprzeczają, że Waszyngton dąży do zmiany reżimu — jednak Trump wielokrotnie stwierdził, że zmiana reżimu jest celem.
W rezultacie USA wchodzą do tej wojny z przeciwstawymi sobie celami i wydają się całkowicie ignorować mądrość Eisenhowera.
Sporadyczna niejasność administracji w odniesieniu do Iranu kształtuje się podobnie do braku spójności jej polityki wobec Ukrainy — improwizacja udająca strategię, sprzeczne sygnały, wywiad jako rekwiem. Jednak Iran nie jest równoległym fiaskiem. To kumuluje je.
Każdy tydzień, w którym ta wojna się przeciąga, jest tygodniem, w którym Moskwa zyskuje przewagę przy negocjacjach z Ukrainą bez oddawania dodatkowych strzałów. To zgodne z taktyką Trumpa, naciskającego na Ukrainę, ale nie na Rosję.
Ostatecznie Ukraina i Europa będą musiały połączyć siły w oporze przeciwko Rosji, ponieważ Trump ani nie rozumie, ani faktycznie nie dba o europejskie bezpieczeństwo jako całość, a interesy i zasoby USA zostaną dalej pochłonięte przez tę nową wojnę.





