Siły powietrzne Ukrainy wreszcie wdrożyły swoje francuskie myśliwce Dassault Mirage 2000 w rajdy bombowe, które mają na celu atakowanie rosyjskich wojsk na ziemi. Jest to pożądane postępowanie, rok po tym, jak Francja przekazała pierwsze zaledwie kilka zwinnych, naddźwiękowych samolotów.
Ataki na ziemię przy użyciu precyzyjnych bomb szybowych mogą trafić wroga w jego najsłabsze punkty: szeroką strefę logistyczną, nawet 40 km za linią kontaktu. Tam pułki i brygady przechowują amunicję i paliwo oraz gromadzą swoje oddziały przed atakami na obszar bezosobowy.
Jednak istnieje duży problem, gdy Ukraina wydaje się intensyfikować ataki w tej strefie. Brakuje bomb.
Rosjanie rozumieją znaczenie uderzenia w Ukraińców w strefie logistycznej i przydzielili swoje najlepsze drony oraz pułki myśliwskie sił powietrznych, aby nieustannie uderzać w tę strefę. Ukraincy byli wolniejsi w kierowaniu swoich dronów na polowanie na rosyjską piechotę w strefie bezosobowej, zatrzymując jednocześnie brygady myśliwców sił powietrznych do obronnych patroli powietrznych nad dużymi miastami.
Ostatni film przedstawiający ukraińskiego Mirage 2000 rzucającego dwie francuskie bomby Hammer jest sygnałem, że Ukraińcy wreszcie zaczynają przenosić więcej zasobów na ataki na rosyjskie magazyny amunicji i paliwa oraz koncentracje wojsk. W jakim stopniu Ukraińcy mogą eskalować te ataki, zależy w dużej mierze od dostaw amunicji.
Do momentu pojawienia się tego filmu w sieci, nie było dowodów na to, że około półtora Miragów w służbie ukraińskiej – spośród około dwudziestu, które Francuzi ostatecznie mogą przekazać – robiły cokolwiek innego niż krążenie nad miastami, próbując zestrzelić rosyjskie pociski manewrujące za pomocą naprowadzanych na podczerwień i radarowo pocisków powietrze-powietrze.
Przesunięcie Mirage 2000 na rajdy bombowe ma swoje uzasadnienie. Przez miesiące po przybyciu pierwszych pozostałych Lockheed Martin F-16 z Europy do Ukrainy w sierpniu 2024 r., Myśliwce zaprojektowane przez Amerykanów także skupiły się na obronnych patrolach powietrznych nad miastami. Dopiero gdy flota ukraińskich F-16 urosła do kilkudziesięciu sztuk, spośród około 90, które Europejczycy zobowiązali się przekazać, niektóre F-16 zaczęły wykonują rajdy bombowe z precyzyjnymi bombami szybowymi amerykańskiej produkcji.
Wstrzemięźliwość Ukraińców przed wdrożeniem swoich najlepszych myśliwców zachodniej produkcji do ataków na ziemię nie jest bez powodu. Po pierwsze, loty ofensywne są bardziej ryzykowne niż loty obronne, ponieważ piloci muszą latać znacznie bliżej rosyjskich obron powietrznych, aby zbliżyć się do celów. Skuteczna kampania Ukraińców w dziedzinie dronów, ukierunkowana na rosyjskie obrony powietrzne w pobliżu linii frontu, może ostatnio zminimalizować to ryzyko.
Jest jednak jeszcze jeden, bardziej drażliwy powód. Rosyjskie siły powietrzne mogą zrzucać zrównoważone 100 bomb szybowych dziennie na ukraińską strefę logistyczną, ponieważ rosyjski przemysł produkuje tanie bomby szybowe KAB w tempie wielu tysięcy miesięcznie. W porównaniu do tego Ukraina wciąż polega na relatywnie niedużych donacjach amerykańskich i francuskich bomb szybowych do własnych ataków na rosyjską strefę logistyczną.
Francja zobowiązała się wysłać do Ukrainy 50 bomb Hammer miesięcznie, począwszy od dwóch lat temu. Nie jest jasne, czy ta deklaracja została zwiększona. Administracja byłego prezydenta USA, Joe Bidena, dostarczyła Ukrainie potencjalnie tysiące bomb szybowych między 2023 a początkiem 2025 r., ale nie jest to wcale pewne, czy administracja prezydenta Donalda Trumpa kontynuowała dostawy.
Aby uzbroić Mirage 2000 i F-16 w taką broń, aby miała ona największy wpływ, Ukraina potrzebuje precyzyjnych bomb szybowych. Bardzo wielu. Tak, wysiłki w celu opracowania ukraińskiej bomby szybowej zostały ujawnione publicznie pod koniec 2024 r. Jednak jeśli ten prototyp stał się dostępnym produktem, nie ma na to żadnych dowodów.
Aby dorównać rosyjskiej kampanii zrzucania bomb szybowych, Ukraińcy potrzebują tysięcy bomb szybowych miesięcznie. Jest boleśnie niejasne, skąd mogą one pochodzić.





