W Serbii nieznani jednostki polewali czarną farbą pomnik prominentnego ukraińskiego poety Tarasa Szewczenki z okazji czwartego rocznicy pełnowymiarowej wojny Rosji. Ambasada Ukrainy nazwała to haniebnym aktem wandalizmu.
Serbia jest tradycyjnie postrzegana jako partner Kremla w Europie. Ten mit kształtują wydarzenia z końca lat 90., zależność energetyczna od Moskwy i wspólna pozycja w sprawie Kosowa. Jednakże obraz ten może być bardziej skomplikowany, niż wszyscy widzą.
Za fasadą tych powiązań kryje się zupełnie inna pragmatyczna rzeczywistość, twierdzi Taras Zahorodnii, ukraiński analityk polityczny i partner zarządzający Narodowej Grupy Antykryzysowej. Od 2022 roku, jak donosi Espreso, wartość serbskich dostaw militarnych do Ukrainy przez kraje trzecie przekroczyła już 800 milionów euro.
Serbia dostarcza amunicję na Ukrainę pomimo neutralnej postawy
„Niewielu mówi o tym publicznie, ale Serbia jest jednym z ważnych pośrednich dostawców amunicji do Sił Zbrojnych Ukrainy” – mówi ekspert.
Równocześnie prezydent Aleksandar Vučić zajmuje konkretne stanowisko: nie nakłada sankcji na Rosję, aby nie zagniewać swoich wyborców, podczas gdy serbskie fabryki jednocześnie wypełniają europejskie kontrakty na pociski, które ostatecznie trafiają na front na stronie Ukrainy.
„W tym kontekście przemalowany pomnik Szewczenki wygląda jak klasyczna gra na emocjach. Dla nieprzyjaznych służb wywiadowczych ważne jest siać niezgodę między Kijowem a Belgradem” – dodaje ekspert.
Zahorodnii twierdzi, że Ukraina musi nauczyć się nie dawać się łatwo prowokacjom, gdy stawką są strategiczne interesy państwa.
„Liczby są ważniejsze niż farba”: służby wywiadowcze wykorzystują prowokacje do ataków informacyjnych
Ponadto jest to idealny obraz do wewnętrznych raportów dla kuratorów, tworzący iluzję masowego wsparcia Kremla przy minimalnych kosztach.
„Relacje między Ukrainą a Serbią nie są proste. Można i należy potępić wandalizm, ale nie wolno zapomnieć o specyfice faktycznej pomocy” – mówi Zahorodnii.
Pomnik w Novim Sadzie z pewnością zostanie oczyszczony, podczas gdy pociski utrzymujące linię frontu ratują tu i teraz życia – dodaje.





