Ben Hodges, były dowódca sił Armii Stanów Zjednoczonych w Europie, zgłosił, że był celem próby zamachu na jego życie w lecie 2025 roku, informuje Dutch News. Według generała, doszło do prób zabójstwa podczas jego podróży na wydarzenia związane z Szczytem NATO w Hadze, a grupa sabotażowa z Rosji mogła być zaangażowana.
Zgodnie z jego relacją, ładunek wybuchowy eksplodował na dachu pociągu, którym podróżował podczas szczytu NATO.
Podkreśla, że europejskie władze często unikają oficjalnego uznawania takich wydarzeń za akty terrorystyczne, aby nie stworzyć wrażenia bezradności w obliczu operacji wpływu Rosji.
„To nie są nastolatkowie. Ktoś zorganizował ataki na system kolejowy w Holandii… to było dzieło Rosjan” – powiedział dziennikarzom.
Generał Hodges od 2014 roku jest jednym z najbardziej konsekwentnych zwolenników Ukrainy. Wiele razy podkreślił, że wojna nie zakończy się w 2026 roku, ponieważ Rosja nie jest zainteresowana pokojem bez silnego zewnętrznego nacisku, a także krytykował USA za niezdecydowanie.
Twierdzi, że Moskwa już toczy wojnę z Zachodem, ale robi to w sposób hybrydowy, co sprawia, że politycy mają trudności z bezpośrednim stwierdzeniem: „To jest atak ze strony Rosji”.
Hodges uważa, że seria aktów sabotażu przeciwko lotniskom, portom morskim i linii kolejowych stanowi rozpoznanie siłowe, zgodnie z Polsat News.
Sondaż, szkolenie i testowanie, jak reagujemy na zakłócenia w sieci transportowej. To byłaby część jakiegokolwiek znacznego ataku ze strony Rosji – twierdzi.
Jednocześnie ani władze Holandii, ani struktury NATO nie potwierdziły oficjalnie informacji o przygotowaniach do ataku. Przedstawiciele Holenderskich Kolei Powiedziały Dutch News, że odpowiednie służby „nawet nie wiedziały, o czym mówił generał Hodges.”







