W styczniu w Davos Zelensky skrytykował Europę za „kochanie dyskutowania o przyszłości”, a jednocześnie „unikanie działania dzisiaj”. Trzy tygodnie później, podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, słowo „dziękuję” pojawiło się 30 razy w jego przemówieniu. Serhii Sydorenko z European Pravdy zauważył, że może to być rekord dla wystąpień publicznych Zelenskiego.
Wdzięczność miała swój powód – i cel. W 2025 r. Europa po raz pierwszy od całkowitej inwazji wyprzedziła Stany Zjednoczone jako największego sojusznika Ukrainy pod względem wsparcia militarnego i finansowego. Pomoc wojskowa od USA spadła o 99% za czasów Trumpa, podczas gdy pomoc wojskowa z Europy wzrosła o 67%. Najnowsze dane Instytut Kilo pokazują, że instytucje UE obecnie dostarczają 98% wsparcia dla Ukrainy.
Każde z 30 podziękowań Zelenskiego było związane z konkretnym, rzeczywistym elementem tego wsparcia – nie abstrakcyjną dobrocią. Niemcy, Norwegia, Holandia były wymienione z nazwy. Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte osobiście. Parlament Europejski za pożyczkę w wysokości 90 mld euro oraz za program Prioritized Ukraine Requirements List (PURL), finansujący ukraińskie rakiety Patriot.
Przesunięcie było celowe – to, co nazwał Sydorenko „korektą błędów” po Davos – przez lidera wojennego, który uczy się w czasie rzeczywistym, gdzie leży jego rzeczywiste pole manewru.
Ustawienie podkreśliło przesłanie: Zelensky przyjmował Nagrodę Ewalda von Kleista w imieniu narodu ukraińskiego, przyznawaną za „odwagę, poświęcenie i niezachwianą determinację w obronie swojej wolności i wolności całej Europy.”
Wdzięczność nie była tylko uprzejmością dyplomatyczną. To było starannie wyreżyserowane show jedności – skierowane do europejskich liderów, których wsparcie Zelenski potrzebuje bardziej niż kiedykolwiek.







