Ataki dronów miały miejsce w kilku regionach Rosji w nocy z 17 lutego, w tym na rafinerię ropy naftowej Ilska w Kraju Krasnodarskim, gdzie doszło do wielkiego pożaru po rzekomych uderzeniach, donoszą lokalne władze, kanały Telegram oraz grupy monitorujące.
Rafineria, która dostarcza paliwo dla rosyjskich wojsk, przetwarza rocznie 6,42 miliona ton ropy, jak podaje Sztab Generalny Ukrainy. Ze względu na swoje położenie w pobliżu portów Morza Czarnego, jej produkty są szeroko wykorzystywane w celu wspierania logistyki wojskowej Rosji.
Pro-rosyjskie kanały Telegram, rzekomo powiązane z służbami bezpieczeństwa, twierdziły, że Kraj Krasnodarski był atakowany przez ukraińskie drony od wieczora. Lokalne systemy obrony powietrznej zestrzeliły ponad 20 dronów nad regionem, choć Kyiv Independent nie mógł natychmiast zweryfikować tych informacji.
Miejscowi zgłosili usłyszenie ponad 10 eksplozji w pobliżu osady Ilska. Krótko po tym wybuchł wielki pożar w lokalnej rafinerii ropy naftowej. Operacyjne centrum Krajowego Krasnodarskiego potwierdziło, że region był atakowany, lecz nie ujawniło szczegółów na temat szkód czy dotkniętych obiektów.
Kraj Krasnodarski, strategiczny region w południowo-zachodniej Rosji, nad Morzem Czarnym i Morzem Azowskim, znajduje się naprzeciwko Cieśniny Kerczeńskiej, naprzeciwko okupowanej przez Krym.
W obliczu zgłoszonego zagrożenia powietrznego lotniska w Krasnodarze, Soczi i Gelendżiku wstrzymały operacje na co najmniej cztery godziny. Sireny alarmowe zostały również włączone w Noworosyjsku i Sławińsku-na-Kubaniu.
Równocześnie, jak donoszono, drony zaatakowały Republikę Tatarstanu, położoną w środkowoeuropejskiej części Rosji, w regionie Wołżańsko-Uralskim. Około godziny 3 czasu lokalnego słyszano eksplozje na obrzeżach Kazania i w Nizhnekamsku. Świadkowie zgłaszali słyszalność udźwięków wybuchów, po których dostarczenie energii elektrycznej zostało przerwane w jednym z dzielnic Kazania. Miasto znajduje się około 1 300–1 400 kilometrów od granicy Rosja-Ukraina.
Lotniska w Kazaniu i Nizhnekamsku tymczasowo wstrzymały przyloty i odloty. Rosyjskie władze nie wydały oficjalnych informacji na temat skutków uderzeń w Tatarstanie.






