Nawet jeśli ktoś uznałby nasze terytoria za rosyjskie, nic by to nie zmieniło, ponieważ Ukraina ma prezydenta, który podpisuje dokumenty, a nie inni przywódcy podejmujący ważne decyzje dla Ukrainy – oświadczył prezydent Wołodymyr Zełenski.
„Chociażby ktoś uznał nasze terytoria za rosyjskie, to nic by to nie zmieniło. Po pierwsze, jak powiedział mój polski kolega, nie wszyscy to zrobią, a po drugie, Ukraina ma prezydenta, który podpisuje dokumenty. Dzięki Bogu. To nie inni przywódcy podpisują te ważne dokumenty dla Ukrainy. Dlatego nasze terytoria są nasze, pomimo swojego tymczasowego statusu jako tymczasowo okupowane” – powiedział Zełenski podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Donaldem Tuskiem w Kijowie.
[PRESIDENT: Zelenskyy, UKRAINE – POLAND, JOINT PRESS CONFERENCE, TERRITORY, OCCUPIATION]







