25 Brygada Powietrznodesantowa Sićeszawa Ukrainy nadal kontroluje północną część Pokrowka pomimo codziennych rosyjskich ataków, jednak dowódca batalionu twierdzi, że wrogi siły wykazują oznaki wyczerpania, informuje Army Inform. Dowódca ostrzegł również, że kolaboranci wśród pozostałych cywilów aktywnie pomagają siłom rosyjskim wewnątrz miasta.
Pokrowka, położona w obwodzie donieckim, była jednym z głównych punktów walk w trwającej inwazji Rosji, gdy Moskwa nadal próbuje zdobyć resztę regionu, a ukraińskie siły bronią części aglomeracji miejskiej Pokrowka-Myrnohrad przed nieustającymi atakami lądowymi Rosjan.
Ataki rosyjskie nadal się utrzymują, ale intensywność spada
Siły rosyjskie wciąż próbują zdobyć Pokrowkę i codziennie urządzają ataki – powiedział dowódca batalionu o kryptonimie „Hera” w telewizyjnym przekazie na rzecz sił zbrojnych. Ukraińskie wojska z 25 Brygady utrzymują swoje pozycje w północnej części miasta. Mimo że ostrzał i ataki trwają, Hera stwierdził, że sytuacja zaczęła się zmieniać w ostatnich dniach.
„Działo się coś. Są wyczerpani. Intensywność jest nadal obecna, mają dużo ludzi, rzucają nimi na nas, chociaż ci zostają zniszczeni. Mimo to, intensywność jakoś zmalała” – stwierdził Hera.
Dowódca oświadczył, że ukraińscy spadochroniarze odpierają ataki Rosjan i przeprowadzają operacje uderzeniowe i poszukiwawcze w celu poprawy swoich pozycji.
Obecność cywilów komplikuje linię frontu
Mimo trwających walk, wielu cywilów nadal przebywa w Pokrowce, co Hera nazwał poważnym problemem. Zauważył, że niektórzy pozostali mieszkańcy współpracują z siłami rosyjskimi.
„Na przykład, wczoraj około dziesięciu osób udało się w kierunku południowej [kontrolowanej przez Rosjan] części miasta. Pomagają oni rashistom (portmanteau dla 'Rosjan’ + 'faszysta’, – red.). Wskazują nasze pozycje, pokazują, gdzie nas zauważyli” powiedział oficer. „Przechadzają się, identyfikują nasze grupy po domach. Sytuacja zaopatrzeniowa wroga jest bardzo trudna, ci, jak ich można nazwać 'ludzie’, pomagają im w karmieniu” – dodał.





