Strona główna Aktualności Ukraina skarży się partnerom na co najmniej 10 rosyjskich usług pocztowych, które...

Ukraina skarży się partnerom na co najmniej 10 rosyjskich usług pocztowych, które pomagają ominąć sankcje.

12
0

Spotkanie między prezydentem Ukrainy a prezydentem Cypru 4 grudnia 2025 | Zdjęcie: Biuro Prezydenckie Ukrainy / www.president.gov.ua

Uczestniczących w sieci pocztowej i logistycznej, dzięki której towary podlegające sankcjom Unii Europejskiej docierają do Rosji, stanowią co najmniej 10 rosyjskich usług pocztowych współpracujących z pewnymi operatorami pocztowymi w Niemczech, Francji i kilku innych krajach – powiedział Vladyslav Vlasiuk, doradca i pełnomocnik prezydenta Ukrainy ds. polityki sankcyjnej.

” Dwa tygodnie temu przekazaliśmy odpowiednie materiały naszym partnerom. Mam nadzieję, że raport dziennikarzy śledczych, który ukazał się w odpowiednim czasie, przyspieszy ich reakcję. Przygotowujemy także własne decyzje” – napisał Vlasiuk w poniedziałek na Facebooku.

W poście napisał także, że przeprowadzono wstępną analizę komponentów pocisku X-101 wyprodukowanego w 2026 roku, który Rosja użyła przeciwko Ukrainie.

„Wstępne wnioski: Rosja i Białoruś w 2025 roku (nauczyli się), Chiny w 2025 i 2024 roku, Stany Zjednoczone w 2024 roku i wcześniej, a także Holandia, Niemcy, Tajwan i Japonia. Co najmniej 45 elementów zagranicznych. Można wyciągnąć wiele wniosków. Pracujemy z partnerami” – powiedział doradca, który jest również komisarzem prezydenckim Ukrainy ds. polityki sankcyjnej.

Wcześniej dziennikarze niemieckiej gazety Bild śledzili przesyłki za pomocą trackerów GPS, które były wysyłane poprzez sieć powiązaną ze byłymi pracownikami niemieckiego oddziału Poczty Rosyjskiej. Śledztwo odnosi się w szczególności do setek ton przesyłek do Rosji.

W raporcie wskazano, że firma logistyczna zarejestrowana pod koniec 2022 roku i formalnie z siedzibą w Kolonii odgrywa kluczową rolę w tym schemacie. Wszystkie paczki najpierw dostarczane są do magazynu koło lotniska Berlin Brandenburg, zanim trafiają przez Polskę i Białoruś do Rosji.

Podczas śledztwa dziennikarze wysłali towary, które bez przeszkód dotarły do Moskwy. Do wysyłki towarów użyto dokumentów wysyłkowych od usługi pocztowej Uzbekistanu – która nie jest oficjalnie upoważniona do działania w Niemczech.

Raport ujawnia, że Dmytro V. prowadzi firmę logistyczną, która wysyła towary do Rosji. Jest byłym dyrektorem zarządzającym RusPost GmbH, a w 2014 roku Poczta Rosyjska zleciła mu otwarcie oddziału w stolicy Niemiec. Po rozpoczęciu przez Rosję wojny przeciwko Ukrainie Dmytro V. zrezygnował.

Jednakże dziennikarze Bild udokumentowali, że jego samochód regularnie pojawiał się niedaleko magazynu, gdzie dostarczane są omawiane przesyłki.