Stany Zjednoczone nałożyły 25% cła na kraje prowadzące nadal interesy z Iranem w czasie trwających antyrządowych protestów, ogłosił prezydent USA Donald Trump 12 stycznia. „Natychmiastowe działanie – jakakolwiek kraj prowadzący interesy z Islamską Republiką Iranu zapłaci 25% cła za wszelkie interesy z USA. To zarządzenie jest ostateczne i wiążące” – napisał na swojej platformie Truth Social. Trump wyraził wsparcie dla demonstrantów w Iranie i zagroził podjęciem działań wojskowych przeciwko reżimowi irańskiemu za brutalne rozprawienie się z protestującymi. „Iran patrzy na wolność, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe pomóc” – powiedział 10 stycznia. Ambasada USA 12 stycznia również wezwała amerykańskich obywateli do natychmiastowego opuszczenia Iranu i do posiadania niezależnego planu wyjścia niezależnie od pomocy rządu USA. „Opuśćcie teraz Iran. Miejcie plan opuszczenia Iranu, który nie polega na pomocy rządu USA. Jeśli nie możecie opuścić kraju, znajdźcie bezpieczne miejsce w swoim domu lub innym budynku ochronnym. Miejcie zapas jedzenia, wody, lekarstw i innych niezbędnych przedmiotów” – radziła ambasada na swojej stronie internetowej. Protesty rozpoczęły się 28 grudnia, ze sprzedawcami na targowiskach i sklepami zamykającymi swoje drzwi w odpowiedzi na wysoką inflację i gwałtowna deprecjację irańskiego riala. Demonstracje szybko przerodziły się w masowe protesty antyrządowe, z protestującymi domagającymi się obalenia Wielkiego Przywódcy Ayatollaha Ali Chameneiego. Władze przeprowadziły brutalną rozprawę z demonstrantami, z co najmniej 544 potwierdzonymi zabitymi do 11 stycznia, jak podaje amerykańska organizacja prawa człowieka, Human Rights Activists News Agency (HRANA). Tymczasem niezależna stacja Iran International 10 stycznia poinformowała, że co najmniej 2 000 protestujących zostało zabitych w ciągu 48 godzin. Analitycy ostrzegają, że mimo skali protestów i brutalnej rozprawy, jest jeszcze za wcześnie, aby założyć, że reżim irański jest bliski upadku. Julian G. Waller, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie George’a Washingtona, powiedział, że dostępne ograniczone informacje sugerują, że irańskie władze polegają na „silnych, brutalnych i przymusowych środkach” w celu stłumienia niepokojów. Zauważył, że przetrwanie reżimu będzie w dużej mierze zależało od dezercji elit, lojalności w służbach bezpieczeństwa oraz od trwałości protestów w czasie. Waller dodał, że Rosja i Chiny prawdopodobnie wesprą brutalne działania Teheranu poprzez technologię dozoru, zdolności zamykania internetu i wsparcie finansowe w celu zachowania lojalności sił bezpieczeństwa. Jakakolwiek potencjalna destabilizacja w Iranie będzie również miała konsekwencje dla wojny Rosji przeciwko Ukrainie, chociaż eksperci twierdzą, że efekty nie będą natychmiastowe. Elena Davlikanova, starsza członkini Center for European Policy Analysis, powiedziała, że nawet gwałtowny upadek w Teheranie szybko nie podważy zdolności wojskowe Rosji, gdyż Moskwa już włączyła do swoich zasobów dużą część produkcji dronów. „Decydującym czynnikiem dla wysiłku wojennego Rosji nie są irańskie drony, lecz dochody z ropy” – powiedziała. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poparł protestujących w Iranie, apelując o międzynarodowe wsparcie, i ostrzegł Rosję, że nie będzie to dla Kremla łatwe. „To kluczowe, by świat nie umknął tej chwili, gdy zmiany są możliwe. Każdy lider, każde państwo i organizacje międzynarodowe muszą teraz wkroczyć i pomóc ludziom usunąć tych winnych tego, czym Iran niestety się stał” – powiedział Zełenski po persku i angielsku w dwóch postach na X.
Strona główna Aktualności Stany Zjednoczone nałożą 25% cła na kraje prowadzące interesy z Iranem w...







