Rafineria El Palito widziana o zmierzchu w Puerto Cabello, Wenezuela, 18 grudnia 2025 r. (Jesus Vargas / Getty Images)
Prezydent USA Donald Trump nie ukrywał swojego planu dotyczącego Wenezueli.
„Jedną z korzyści, jakie odniesie Stany Zjednoczone, będą jeszcze niższe ceny energii” – powiedział Trump podczas spotkania z przedstawicielami branży energetycznej 9 stycznia.
„Nasze gigantyczne firmy naftowe wydadzą co najmniej 100 miliardów dolarów ze swojej kieszeni (na Wenezuelę)” – stwierdził prezydent.
Darren Woods, szef giganta naftowego Exxon Mobil, nie był przekonany do pomysłu Trumpa.
„Mamy już dwa razy skonfiskowane aktywa, więc można sobie wyobrazić, że aby wrócić po raz trzeci, potrzebne będą poważne zmiany” – powiedział prezydentowi.
Z przyszłością kraju niejasną, zaangażowanie USA w Wenezuelę teoretycznie mogłoby wysłać wstrząsy na światowe rynki surowców, biorąc pod uwagę że kraj ten posiada największe potwierdzone rezerwy ropy naftowej na świecie.
Jednak ich eksploatacja jest łatwiejsza powiedzieć niż zrobić, według ekspertów sektora, którzy rozmawiali z Kyiv Independent.
SANKCJE, KOSZTY PRODUKCJI I ZANIEDBANE INFRASTRUKTURY
Zestaw czynników sprawił, że wenezuelska ropa staje się trudna do eksportu, ograniczając wpływ energii kraju na globalne rynki. Od końca lat 2000. USA próbowały uniemożliwić osobom trzecim kupowanie towarów z Wenezueli.
Mimo że produkcja spadła w wyniku tych działań, Wenezuela nadal była w stanie sprzedać mniejsze ilości ropy. Podobnie jak Rosja, stosowała różne schematy, aby uniknąć narzucanych przez USA embarg.
„Wenezuelskie eksporty ropy dostarczane przez firmy inne niż (gigant naftowy z USA) Chevron były głównie przewożone na „cienkich flotach” tankowców, czyli tankowców zaangażowanych w nielegalne handel” – powiedział Gus Vazquez, szef cen ropy w Ameryce w Argus Media, mediach specjalizujących się w rynkach surowców.
Podczas gdy te schematy pomagały krajowi w sprzedaży ropy, wiązały się również z kosztami – wenezuelska ropa była sprzedawana ze znacznymi rabatami dla omijania sankcji.
Głównym klientem tego towaru była Chiny, które importowały około połowy produkcji ropy Wenezueli, według szacunków Argus Media udostępnionych Kyiv Independent.
Osobnym problemem z wenezuelską ropą jest rodzaj ropy produkowanej przez kraj.
Wenezuelska mieszanka Merey jest uważana za „ciężką”, co sprawia, że jej rafinacja jest bardziej skomplikowana i kosztowna. Oprócz wysokich kosztów, Merey jest sprzedawany o 22 dolary poniżej wartości Brent, głównie z powodu amerykańskiego embargo.
Aby pogorszyć sprawę, lata sankcji, korupcji i złego zarządzania doprowadziły przemysł wydobywczy ropy w Wenezueli do zaniedbanego stanu. „Aby przytoczyć przykład zakresu szkód, niektóre używane rurociągi gazowe zostały całkowicie skradzione, podczas gdy wiele instalacji zostało pozbawionych potrzebnych części i nie miało konserwacji przez dziesięciolecia” – wyjaśnił Vazquez.
W rezultacie Wenezuela przeszła z bycia jednym z największych producentów ropy naftowej na świecie do niewielkiego gracza: podczas gdy kraj nadal produkował około 3 milionów baryłek dziennie na początku lat 2000., ta liczba wynosiła około 900 000 koniec 2025 roku.
W kontekście obecnego stanu infrastruktury naftowej Wenezueli przywrócenie produkcji do poprzednich poziomów mogłoby zająć nawet dekadę, zgodnie z prognozami cytowanymi przez Reutera.
Produkcja wenezuelska mogłaby wzrosnąć do około 1,3-1,4 miliona baryłek dziennie w ciągu następnych dwóch lat, ale nie przekroczy tego poziomu. W ciągu następnej dekady ta liczba mogłaby dalej wzrosnąć do 2,5 miliona baryłek dziennie, pod warunkiem znaczących inwestycji w sektor naftowy Wenezueli.
„Pytanie brzmi, czy firmy naftowe zainwestują te ponad 100 miliardów dolarów potrzebne do rozwoju przemysłu naftowego Wenezueli” – powiedział Henry Sanderson, który zajmuje się energią czystą w Royal United Services Institute (RUSI), wiodącej brytyjskiej grupie doradczej.
WEWNĘTRZNY NADPŁYW NA GLOBALNE RYNKI
Amerykańskie firmy naftowe nie były skłonne inwestować w Wenezueli, gdzie reżim polityczny pozostaje, a korzyści z możliwości biznesowych pozostają niepewne.
„Nikt nie chce tam iść, gdy tylko jeden losowy jeba*i tweet może zmienić całą politykę zagraniczną kraju” – powiedział inwestor energetyczny dla Financial Times.
Jednakże nawet niewielki wzrost produkcji może obniżyć ceny ropy, ponieważ światowy rynek zmaga się z nadpodażą, a popyt spada.
„To, co jest interesujące, to fakt, że w ostatnich dniach ceny ropy faktycznie spadły” – wyjaśnił Sanderson. „To interesujące, ponieważ dawniej jakakolwiek (wojskowa) akcja tego typu prowadziła do wzrostu cen. Pokazuje to, że na świecie jest nadmiar dostaw ropy, więc nie ma tak dużego entuzjazmu co do rozwoju nowej ropy w Wenezueli.”
Oprócz tego, więcej ropy pochodzi z krajów takich jak Brazylia i Gujana, co przyczynia się do wzrostu produkcji paliw kopalnych w Stanach Zjednoczonych, zgodnie z powszechnie rozpowszechnionymi sugestiami Donalda Trumpa „wierć, dziecko, wierć”. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewidział, że 2026 rok nie będzie rokiem masowego wzrostu gospodarczego na świecie, co dodatkowo zmniejsza popyt na ropę i obniża jej ceny.
„Włączony kontekst geopolityczny w związku z Chinami, Rosją
Ponieważ zachęty ekonomiczne nie wydają się być oczywiste, eksperci, którzy rozmawiali z Kyiv Independent, nalegali na geopolityczne korzyści, których Stany Zjednoczone mogły próbować uzyskać z kontrolą nad wenezuelską ropą.
„Operacja wojskowa była natychmiastowym, pokazanym w telewizji sukcesem, a takie rzeczy Trump lubi” – powiedział Sanderson. „Pod względem strategii, Trump po prostu chce pokazać światu, że zachodnia półkula jest podwórkiem Stanów Zjednoczonych i że Chiny oraz Rosja tam nie mają miejsca.”
Aylett zgodził się, że ropa nie wydaje się być „główną motywacją” interwencji USA w Wenezueli, pomimo że jest „niezwykle istotnym” czynnikiem. „To bardziej wygląda na próbę stworzenia świata surowej siły i przyjęcie perspektywy kontroli nad Zachodnią Półkulą” – powiedział ekspert z Chatham House.
Wychodzi na to, że operacje USA w Wenezueli nie są dobrą wiadomością również dla Rosji, zarówno pod względem wpływów geopolitycznych, jak i zysków Rosji z eksportu paliw kopalnych.
„Nie ważne, czy do tego dojdzie, czy nie, możliwość wprowadzenia na globalny rynek większej ilości wenezuelskiej ropy w końcu mogłaby obniżyć ceny ropy” – zauważył Aylett. „I oczywiście, byłoby to złe dla Rosji i jej zdolności do toczenia wojen.”






