Atak rosyjski za pomocą rakiet międzykontynentalnych Oreshnik z głowicami jądrowymi w obwodzie lwowskim zniszczył kolekcję dzieł Lenina. Głowice mają dużą siłę penetracyjną, ale nie jest to „fantastyczne”, jak opisuje rosyjskie media, mówi ekspert wojskowy Serhii Beskrestnov.
To był drugi atak na Ukrainę za pomocą Oreshnika od 2022 roku. Atak miał miejsce zaledwie dwa dni po formalizacji intencji sojuszników zachodnich Ukrainy w deklaracji paryskiej dotyczącej gwarancji bezpieczeństwa i przekazaniu planu pokojowego prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi.
Oreshnik został użyty do zademonstrowania siły. Według Beskrestnova wybór celu na zachodzie Ukrainy był celowy. Obwód lwowski graniczy z Polską. Uderzenie rakietą Oreshnik nie miało na celu spowodowania masowego zniszczenia, ale pokazanie siły.
„Uważam, że było to przesłanie dla Europy o możliwościach i determinacji Rosji. Dlatego cel został wybrany w zachodnim mieście Ukrainy” – mówi ekspert, znany również jako Flash.
Flash także kwestionuje rosyjskie twierdzenia, że Oreshnik może trafić w mocno chronione podziemne bunkry.
„Aby dać ci pojęcie o energii głowicy: przebiła dwie płyty betonowe i spaliła kompletną kolekcję dzieł Lenina w budynku. Nie żartuję” – dodaje ekspert.
Rzekome zdolności rakiet do penetrowania kilkudziesięciu metrów ziemi są nieprecyzyjne, według eksperta.
Faktyczny wpływ pokazuje, że zdolności rakiety są przesadzone przez rosyjską propagandę w celu zastraszania społeczeństwa i społeczności międzynarodowej.
Ta sama rakieta została umieszczona na Białorusi, umieszczając europejskie miasta w jej zasięgu. Od momentu, kiedy Stany Zjednoczone zrezygnowały z wysyłania pomocy humanitarnej do Ukrainy, pozostawiając Europę „za sterami” pomocy dla Kijowa, zastraszanie sojuszników się zwiększyło.





