Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał świat do zareagowania na nocny atak Rosji.
„Konieczna jest jasna reakcja ze strony świata. Przede wszystkim ze strony Stanów Zjednoczonych, których sygnały Rosja naprawdę zwraca uwagę. Rosja musi otrzymać sygnały, że ma obowiązek skupić się na dyplomacji i musi odczuć konsekwencje za każdym razem, gdy ponownie koncentruje się na zabijaniu i niszczeniu infrastruktury” – powiedział w piątek.
Zełenski zauważył, że nocne uderzenie przypomina wszystkim międzynarodowym partnerom, że wsparcie dla obrony powietrznej jest stałym priorytetem dla Ukrainy.
„Ogólnie w nocy było 242 drony. Były również 13 pocisków balistycznych skierowanych na obiekty energetyczne i infrastrukturę cywilną, jeden średniopociskowy pocisk balistyczny Oresznik, a także 22 rakiety manewrujące. Atak miał miejsce dokładnie wtedy, gdy wystąpiła znacząca fala zimna. Skierowany precyzyjnie przeciwko normalnemu życiu zwykłych ludzi” – dodał.
Prezydent zaznaczył, że obecnie podejmowane są wszelkie starania w celu przywrócenia dostaw ogrzewania i energii elektrycznej dla ludzi.
„Dzisiaj odbędzie się spotkanie sztabu energetycznego, na którym oczekuję raportów ze wszystkimi szczegółami prac przywracania – harmonogramem, niezbędnym sprzętem oraz odpowiedzialnymi urzędnikami” – dodał.
Jak podaje, w nocy z 9 stycznia na 10 stycznia stolica Ukrainy została poddana dużemu atakowi powietrznemu, w wyniku którego zginęło cztery osoby, a co najmniej 24 obywateli zostało rannych, w tym pięciu pracowników Państwowej Służby Ratownictwa Niemedycznego oraz trzech lekarzy pracujących na miejscu.



