Kiedy zachodni sojusznicy dyskutują o 15 000-20 000 lub 30 000 żołnierzach pokojowych, warto rozważyć tę liczbę jako dwu- lub trzykrotnie większą natychmiast – twierdzi analityk wojskowy Denys Popovych. Powodem tego jest rotacja żołnierzy, według radia NV.
6 stycznia Ukraina i Stany Zjednoczone podpisały wspólną deklarację o gwarancjach bezpieczeństwa. Dokument wskazuje, że po zakończeniu wojny, kluczową rolę w utrzymaniu pokoju odegra sam ukraiński wojsko, a nie siły partnerskie na terytorium Ukrainy.
Dlatego partnerzy europejscy Ukrainy powinni rozważyć znacznie większą liczbę wydanych wiz. Tymczasem pojawia się pytanie o zdolność europejskich armii do zapewnienia takiej liczby. Jednak nie jest to największy problem.
NATO ograniczenia: brak chęci do kompromisu
Problem, jak podkreśla Popovych, polega na tym, że Rosja nadal stanowczo sprzeciwia się obecności jednostek NATO na terytorium ukraińskim po zakończeniu wojny.
„Francja i Wielka Brytania są krajami członkowskimi NATO. Jak rozumiemy, kompromis wymaga dwóch stron. Jak dotąd Rosja nie wykazała skłonności do kompromisu” – wyjaśnia Popovych.
Tymczasem Wielka Brytania i Francja już oświadczyły, że mają ograniczoną liczbę dostępnych wojsk do wysłania na Ukrainę.
Monitorowanie zawieszenia broni i technologia: technologie satelitarne i kosmiczne
Popovych podkreśla również znaczenie monitorowania satelitarnego i technologii kosmicznych, które umożliwią śledzenie naruszeń zawieszenia broni.
Według niego, istnieją odpowiednie możliwości techniczne. Pytanie brzmi, jak właściwie rejestrować i analizować fakty naruszeń. Takie rozwiązanie zakłada udział amerykańskiej wiedzy wywiadowczej w celu zapewnienia transparentnego nadzoru.







