Strona główna Aktualności Zelenskyy wita „historyczną” Deklarację paryską, ale nie wydaje się jeszcze uspokojony.

Zelenskyy wita „historyczną” Deklarację paryską, ale nie wydaje się jeszcze uspokojony.

24
0

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał wtorkowe spotkanie Koalicji Chętnych w Paryżu „historycznym” – pierwszą deklarację zmierzającą do prawnie wiążących gwarancji bezpieczeństwa od 34 państw – ale przyznał, że wciąż nie może uzyskać klarownej odpowiedzi na pytanie, czy sojusznicy rzeczywiście obronią Ukrainę w przypadku kolejnego ataku Rosji.

„Widzę wolę polityczną – partnerzy są gotowi, chętni, by dostarczyć nam silnych sankcji i solidnych gwarancji bezpieczeństwa” – powiedział Zełenski dziennikarzom podczas wideokonferencji prasowej, w której wzięła udział Euromaidan Press 7 stycznia. „Ale dopóki nie otrzymamy tych gwarancji bezpieczeństwa – tych prawnie wiążących, popartych przez parlamenty, wspieranych przez Kongres Stanów Zjednoczonych – niemożliwe jest udzielenie odpowiedzi na to pytanie.”

Pytany, czy ma pewność, że Paryż, Berlin i Londyn obroniłyby Ukrainę w przypadku wznowionej rosyjskiej agresji – powtarzając słynne wątpliwości Charles’a de Gaulle’a, czy Ameryka broniłaby Paryża – Zełenski wprost odniósł się do różnicy między deklaracjami a zobowiązaniami.

„To trudne pytanie, na które chcę szczególnie otrzymać bardzo prostą odpowiedź: tak, jeśli dojdzie do kolejnego aktu agresji, wszyscy partnerzy dadzą silną odpowiedź na Rosjan” – powiedział. „I to jest właśnie pytanie, które zadaję wszystkim naszym partnerom. Jak dotąd nie otrzymałem jasnej, bezpośredniej odpowiedzi.”

Deklaracja paryska, podpisana 6 stycznia przez Zełenskiego obok prezydenta Francji Emmanuela Macrona i premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, zobowiązuje sojuszników do „systemu politycznie i prawnie wiążących gwarancji” – ale dopiero po wejściu w życie zawieszenia broni. Ustanawia ona mechanizm monitorowania zawieszenia broni pod przewodnictwem USA, europejskie siły wielonarodowe oraz komórkę koordynacyjną w Siedzibie Operacyjnej Koalicji w Paryżu.

Deklaracja ta stanowi najbardziej kompleksową umowę dotyczącą bezpieczeństwa dla Ukrainy do tej pory. Jednak jej obietnice zależą od zawieszenia broni, którego Moskwa jak dotąd odmówiła zaakceptowania oraz od ratyfikacji parlamentarnej w dziesiątkach krajów.

Zełenski wyciągnął jasne wnioski z niepewności: Ukraina nie może czekać na zobowiązania sojuszników.

„Nawet jeśli istnieją, musisz przede wszystkim polegać na swoich własnych siłach, na swoich Siłach Zbrojnych Ukrainy” – powiedział. „Dlatego numerem jeden gwarancją jest nasza armia: silna, w pełni wyposażona armia, 800 tysięcy żołnierzy z właściwym uzbrojeniem.”

Liczba 800 tysięcy zgadza się z zobowiązaniami podjętymi podczas grudniowego szczytu berlińskiego, gdzie przywódcy europejscy zobowiązali się utrzymać Siły Zbrojne Ukrainy na tym poziomie „by móc odstraszyć konflikt i bronić terytorium Ukrainy” – co uczyniłoby ukraińską armię jedną z największych stałych sił w Europie.

„Wszystko, czego potrzebujemy, jest spisane. I to nie tylko chęć – to nasza wizja” – powiedział Zełenski. „To ważne, że nasze siły zbrojne omówiły to wszystko. To ważne, że zabezpieczamy finansowanie dla wszystkiego.”

Zauważył, że decyzja UE z grudnia zeszłego roku o udzieleniu 90 miliardów euro wspólnego długu na lata 2026-2027 „pomoże nam w tym”.

Pomimo niepewności dotyczącej przyszłych zobowiązań, Zełenski podkreślił konkretne osiągnięcia szczytu paryskiego.

„To nie są tylko słowa. Jest tu konkretna treść: wspólna deklaracja wszystkich krajów koalicji i trójstronna deklaracja Francji, Wielkiej Brytanii i Ukrainy” – powiedział we wtorek. Podziękował Francji i Macronowi osobiście za zwołanie tak silnej grupy z tak wieloma krajami i tak wysokim poziomem reprezentacji: Europą, Kanadą, Stanami Zjednoczonymi i innymi krajami.”

Szczyt ten był pierwszym razem, gdy wysłannicy USA – Steve Witkoff i Jared Kushner – dołączyli do rozmów Koalicji. Witkoff stwierdził, że Trump „stanowczo popiera protokoły bezpieczeństwa” i że gwarancje mają zagwarantować „ludności Ukrainy, że gdy to się skończy, kończy się na zawsze.”

Jednak przepaść między podpisaniem deklaracji a rozmieszczeniem żołnierzy pozostaje szeroka. Koalicja od czasu swojego założenia w marcu 2025 r. boryka się z trudnościami w pozyskaniu zobowiązań wojskowych poza Wielką Brytanią i Francją. W zeszłym tygodniu sam Zełenski ostrzegł, że bez rzeczywistych oddziałów wojskowych Koalicja „niekoniecznie jest chętna.”

Pytanie, które zadał dziennikarzom, ujmuje fundamentalną niepewność: Czy sojusznicy rzeczywiście poświęciliby się w walce? On wciąż czeka na odpowiedź.