Strona główna Aktualności Ukraina szydzi z roszczeń Rosji do „strefy wpływów”: „Ograniczone do walizki z...

Ukraina szydzi z roszczeń Rosji do „strefy wpływów”: „Ograniczone do walizki z odchodami Putina

41
0

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy odrzuciło rosyjskie twierdzenia o posiadaniu „strefy wpływów” porównywalnej do Stanów Zjednoczonych, a rzecznik Heorhii Tykhyi zaoferował kąśliwą odpowiedź na rosyjskie źródła, które sugerowały, że Kreml mógłby skorzystać na schwytaniu wenezuelskiego lidera Nicolása Maduro przez Waszyngton.

Wymiana zdań sięga do serca rosyjskiej strategii negocjacyjnej w sprawie Ukrainy. Moskwa od dawna dąży do zachodniego uznania „post-sowieckiej przestrzeni”, w której ma specjalne prawa – ujęcie, które przemalowałoby jej inwazję na Ukrainę jako legalną politykę wielkich mocarstw, a nie nielegalną agresję.

Bezpośrednie odrzucenie Ukrainy, poparte litanią niedawnych rosyjskich porażek od Syrii po Wenezuelę, sygnalizuje, że Kijów nie zaakceptuje bycia używanym jako żeton w jakichkolwiek układach supermocarstw.

Nadzieje Rosji na wielki układ

Wymiana odbyła się po raporcie agencji Reuters, w którym anonimowe rosyjskie źródła twierdziły, że po operacji USA w Wenezueli „Rosja również ma swoją własną strefę wpływów”. Źródło odniosło się do odrodzenia Doktryny Monroe przez administrację Trumpa, sugerując, że Moskwa teraz może oczekiwać podobnego zakresu działania w swoim „tyłku ogrodzie”.

To odzwierciedla propozycję, którą Rosja zgłosiła lata temu. Była doradczyni Trumpa, Fiona Hill, zeznawała przed Kongresem w 2019 roku, że rosyjscy urzędnicy „bardzo mocno sygnalizowali, że chcieli jakoś dokonać bardzo dziwnej wymiany między Wenezuelą a Ukrainą”.

Rosyjska komunikacja była jasna: „Chcecie, żebyśmy wycofali się z waszego podwórka. Cóż, wiecie, mamy swoją własną wersję tego. Jesteście na naszym podwórku na Ukrainie” – wspomniała Hill.

Ukraina: „Gdzie były granice Rosji, kiedy Prigozhin maszerował na Moskwę?”

Tykhyi odniósł się do raportu agencji Reuters z charakterystyczną ukraińską bezpośredniością.

„Przeinwestowane rosyjskie 'źródła’ wydzielają gorące powietrze na temat 'stref wpływów'”, napisał na X. „Zastanawiam się, gdzie były granice ich strefy wpływów, kiedy banda Prigozhina maszerowała na Moskwę, wywołując w nich dreszcze. Być może ograniczało się to do walizki z kupą Putina. I tak jest nadal.”

Odniesienie do słynnego podróżnego toalety Putina – środka bezpieczeństwa, którego rzekomo używa rosyjski prezydent, aby zapobiec analizie jego odpadów przez obce służby wywiadowcze, podkreślił pogardę Kijowa dla grandioznych pretensji Moskwy.

Andriy Kovalenko, szef Centrum ds. Zwalczania Dezinformacji Ukrainy, dodatkowo podsumował: „Rosja straciła Kaukaz, Syrię, Mołdawię, Wenezuelę – o jakiej kontroli nad 'post-ZSRR’ mówią?”.

Opisał oczekiwania Rosji jako „chorobliwe fantazje przegranych, którzy po pewnym czasie będą zmuszeni dobrowolnie dzielić terytoria z Chinami.”

Skurczące się imperium

Szyderstwo Ukrainy odzwierciedla rzeczywistość strategiczną. W ciągu ostatniego roku Rosja obserwowała dramatyczne osłabienie swojej pozycji globalnej. Reżim Baszara al-Assada w Syrii – który Moskwa wspierała od 2015 roku – upadł w grudniu 2024 roku, zmuszając Rosję do pośpiesznej ewakuacji z baz, które służyły jako jej przyczółek na Morzu Śródziemnym.

Teraz Maduro siedzi w więzieniu w Nowym Jorku, osiem miesięcy po podpisaniu „strategicznego partnerstwa” z jego „drogim przyjacielem” Putinem.

Rosyjski analityk Mark Galeotti powiedział RFE/RL, że Kreml ma nadzieję, iż operacja USA w Wenezueli sygnalizuje akceptację stref wpływów mocarstw: „Jeśli pozwolimy Ameryce na jej latynoamerykańską strefę wpływów, to konsekwencją powinno być, że my również powinniśmy mieć naszą słowiańską.”

Ale Sam Greene, profesor Instytutu Rosji na King’s College London, sugeruje, że Moskwa będzie rozczarowana: „Jeśli nie zostanie nadane wolne pola do działania na Ukrainie w krótkim czasie, Moskwa chalka to jako standardową hipokryzję Ameryki.”

Fałszywe porównanie

Reakcja Ukrainy podkreśla fundamentalną wadę myślenia Rosji. Wenezuela była oddalonym państwem-klientem, gdzie Rosja utrzymywała ograniczonych doradców wojskowych i interesy gospodarcze. Ukraina to suwerenne państwo europejskie liczące 40 milionów obywateli, które walczyło przez niemal cztery lata przeciwko rosyjskiej inwazji na pełną skalę.

To porównanie więcej mówi o światopoglądzie Moskwy niż o jej rzeczywistych zdolnościach. Venezuela pod Maduro była dyktaturą wspartą obcym wsparciem. Ukraina to suwerenne państwo, które walczyło przez niemal cztery lata, aby odeprzeć inwazję na pełną skalę – i narzuciło druzgocące koszty rosyjskiej armii w procesie.

Jak to ujął Kovalenko: „Nie będzie kontroli nad terytoriami 'post-ZSRR’ w Rosji. Oni nie będą 'policjantem Europy’.