Rekruci maszerują pod nadzorem instruktora podczas pierwszego dnia podstawowego szkolenia wojskowego w 118. Oddzielnym Brygadzie Zmechanizowanej w obwodzie zaporoskim na Ukrainie, 30 listopada 2025 r. (Dmytro Smolienko / Ukrinform / NurPhoto via Getty Images)
W słabo oświetlonym drewnianym bunkrze wysoki, potężnie zbudowany ukraiński oficer jest filmowany od tyłu, życząc swoim podkomendnym powodzenia po kolei z mocnymi uściskami dłoni przed misją.
Samych żołnierzy – kilkusieciu zmobilizowanych Ukraińskich mężczyzn głównie w wieku czterdziestu lat, ubranych w wydane umundurowanie pikselowe i z podstawowym karabinem u boku – reagują głównie bez entuzjazmu, spoglądając przed siebie ze wzrokiem bez wyrazu, gdy akceptują pozdrowienia swojego dowódcy.
Ze współzależnością, to pozornie niewinne odlotowe media społecznościowe treści, 425. Pułk Szturmowy Ukrainy, bardziej znany jako Skelia, nabiera bardziej mrocznego tonu, obrazowego dla ponurzej sytuacji kadrowej kraju na piąty rok wojny na pełną skalę z Rosją.
Skelia jest wizytówką Szturmowych Sił Ukrainy, nowego oddziału wojskowego utworzonego jesienią 2025 r. z garści oddzielnych jednostek szturmowych znanych ze skłonności do atakowania z dużą intensywnością oraz lojalności ich dowódców wobec Zwierzchnika Sił Zbrojnych Oleksandra Syrskiego.
W ciągu 2025 r. pułk zyskał uwagę jako jedna z czołowych jednostek „strażaków” wojskowych, reagujących szybko na całej linii frontu, aby szybko zlokalizować i zlikwidować rosyjskie przełamania.
Ale wraz z tą uwagą przyszła również zła sława za niebezpieczne wykorzystanie zmobilizowanych żołnierzy w kosztownych operacjach szturmowych, prowadząc do stałych wysokich strat, podczas gdy standardowe brygady zmechanizowane są pozbawione posiłków.
Zasady gry
Gdy wczesnym styczniu temperatury spadają poniżej zera, tradycyjne spowolnienie rosyjskich postępów zaczyna działać na polu walki.
Jednak, tak jak ma to miejsce od czasu wybuchu wojen, ofensywy nabiorą tempa wiosną i latem, a ukraińska armia nadal zmaga się z chronicznym kryzysem kadrowym, odczuwanym nawet w najbardziej elitarnych jednostkach.
Ze skrajnym brakiem żołnierzy związane są większe napięcia – między atakującymi i obrońcami, między wyczerpanym narodem a nadal istniejącym zagrożeniem egzystencjalnym, między anonimowym dowódcą i przybitym mobilizowanym piechurzem – co może zdefiniować wojnę 2026 roku dla Ukrainy.
Bez widoku na pokój, 2026 rok przyniesie dalszy ciąg walki na wyczerpanie według tego samego wzorca, jaki ma miejsce od czasu niepowodzenia letniej kontrofensywy Ukrainy w 2023 roku.
W przedłużonym starciu wyczerpującym obie strony dążą do osłabienia zarówno zdolności, jak i woli drugiej strony do walki.
Głównym celem Moskwy pozostaje złamanie wolnej i niezależnej Ukrainy poprzez zniszczenie ukraińskiego wojska.
Ogromny, ciężko uzbrojony i w dużej mierze nadal zmotywowany, jest jednak fizycznie przeciążony zadaniem obrony ponad tysiąca kilometrów linii frontu rocznie, przeciwko przeciwnikowi dysponującemu przewagą w siłach ognia, zasobach i pozornie niekończącym się zaopatrzeniu w wykorzystywalnych sił szturmowych.
Nawet jeśli pomoc wojskowa i finansowa nadal napływa od partnerów Ukrainy, tak jak to miało miejsce od pełnej inwazji, nawet jeśli krajowa produkcja wojskowa Ukrainy nadal rośnie, rozwija się i innowuje, i nawet jeśli populacja tylnej części nie zostanie zmuszona do poddania się poprzez strajki na infrastrukturze energetycznej, wysiłek wojenny nadal zależy od ludzi.
Jeśli setki tysięcy ludzi tworzących długi łańcuch ponad stu brygad przykrywających tę linię frontu nie będą już wystarczająco liczni, zdolni lub wystarczająco zmotywowani, aby kontynuować, nawet najbardziej maksymalistyczne cele wojenne Rosji będą w zasięgu ręki.
Ustępstwa i słabe punkty
Przez większość fazy pozycyjnej wojny na pełną skalę, gdziekolwiek Rosja zintensyfikowała operacje ofensywne, Ukraina była w stanie odpowiedzieć, przekierowując siły w celu ustabilizowania i zdławienia ofensyw przed zajęciem zbyt dużego obszaru.
Ostrożne skupienie Moskwy na zdobyciu reszty obwodu donieckiego przyniosło korzyści dla Ukrainy.
Tutaj Kijów może skoncentrować niektóre z najmocniejszych brygad i jednostek dronów oraz wykorzystać gęsto zabudowane obszary, takie jak Pokrowsk i Kostiantyniwka, do rozpoczęcia długich walk wyczerpujących, które pochłaniają ogromne ilości rosyjskiej siły roboczej i sprzętu.
W obszarach dobrze pokrytych przez wybitne zespoły dronów ukraińskich, i przy dobrze obsadzonej, kompetentnej brygadzie w trzymającym sektorze, Rosja nadal nie jest w stanie osiągnąć niczego zbliżonego do prawdziwego przełomu operacyjnego.
Jeśli taki stan rzeczy mógłby utrzymać się na całej linii frontu w przyszłości, Kijów miałby dobrą pozycję do stawienia oporu zewnętrznej presji na przyjęcie pokoju kapitulacyjnego na lata, ponieważ koszty poniesione przez Rosję za każdy kilometr, skraj lasu i wioski byłyby po prostu zbyt wysokie, by je podtrzymać.
W niektórych gorących punktach linii frontu, to nadal normą, zwłaszcza w obszarach, gdzie obroną kierują najlepsze brygady i jednostki dronów pod parasolem szanowanego dowództwa korpusu.
Ale gdzie indziej, trend w ciągu 2025 roku był w przeciwnym kierunku, co świadczy o zaniepokajcićnych sygnałach dotyczących przyszłego kierunku wojny.
Obciążenie armii odczuwane jest w postaci coraz większych słabych punktów otwierających się wzdłuż linii frontu, podczas gdy sektory, które od lat były zamknięte stabilną obroną, stają się teraz miejscami nowych rosyjskich postępów.
Najbardziej widoczne jest to na południowej linii frontu, niedaleko miejscowości Huliaipole w obwodzie zaporoskim, która została zdobyta przez siły rosyjskie w okresie świątecznym.
Tutaj, pomimo strategicznego znaczenia tego obszaru, chaotyczne ukraińskie wycofania z ostatniego miesiąca naraziły całą obronę obwodu zaporoskiego na niebezpieczeństwo, a obrona Huliaipole była nadal prowadzona przez słabo obsadzoną, źle wyposażoną i źle dowodzoną 102. Brygadę Obrony Terytorialnej.
Późną w grudniu jednostka zyskała złą sławę z wszystkich niewłaściwych powodów po tym, jak jeden ze swoich stanowisk dowodzenia na poziomie batalionu został zdobyty przez siły rosyjskie, nagłymi zostawiony z komputerami, mapami i innym wrażliwym sprzętem komunikacyjnym wciąż nienaruszonym.
W tym samym czasie miasto Siversk, które służyło jako główna bastion obrony Ukrainy północnego obwodu donieckiego przez lata, zostało zajęte przez siły rosyjskie w przeciągu kilku tygodni.
Brygady broniące tego obszaru były doświadczone w bojach i skuteczne bojowo.
Ale po tym, jak szeregi ich piechoty zostały degradowane przez zbyt długi czas bez właściwej rekrutacji, a ich zespoły dronów coraz częściej były celem ostrzału rosyjskiego, te weterańskie jednostki po prostu nie były w stanie utrzymać linii w sposób, w jaki kiedyś robili.
W międzyczasie, wzdłuż granicy państwa w obwodzie sumskim wejście Rosji do wsi Hrabowske – w obszarze, który do tej pory nie widział żadnego ruchu, ale też był broniony przez cienko rozlokowaną jednostkę Obrony Terytorialnej – ujawniło rosnące zagrożenie otwieraniem nowych linii frontu, tworząc kolejne strategiczne dylematy dla Kijowa.
Ponad mobilizację
W szerszej dyskusji problem braku ludzi na polu walki jest często redukowany do problemu mobilizacyjnego; konieczność podjęcia niepopularnej decyzji, polegającej na wciągnięciu wielu więcej – i młodszych – mężczyzn z życia cywilnego do szeregów kraju.
Ale podczas gdy całe ukraińskie społeczeństwo wciąż stanowczo odrzuca pomysł na zawarcie pokoju kapitulacyjnego, wewnętrzny stres i niezgodność spowodowane przymusową mobilizacją wzbierają i mogą osiągnąć punkt krytyczny w 2026 r.
Ataki,






