Denis Kapustin, dowódca Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RVC) walczącego przeciwko Rosjanom po stronie ukraińskiej, złożył swoje pierwsze publiczne oświadczenie po fali doniesień o jego śmierci.
Przepraszając tych, których noworoczne święta zostały zepsute przez wiadomość o jego rzekomej śmierci, potwierdził, że współpracuje z ukraińskim wywiadem obronnym HUR.
[dostępne są doniesienia o rzekomej śmierci Denisa Kapustina – sprawdzić kontekst]
10:30 (Czas w Moskwie) – aktualizacja: W dniu 27 grudnia 2025 r. pojawiły się informacje, że Kapustin został zabity na froncie zaporoskim. Jednakże, 1 stycznia, ukraiński HUR oficjalnie zdementował te raporty, stwierdzając, że jest żywy i że Rosja nie zdołała przeprowadzić operacji jego eliminacji.
[dostępne są informacje o specjalnej operacji HUR – sprawdzić kontekst]
„Moja 'śmierć’ była celową operacją dezinformacyjną, i była ona absolutnym sukcesem” – powiedział dowódca RVC.
[dostępne są informacje o szeroko zakrojonej reakcji na rzekomą śmierć Kapustina – sprawdzić kontekst]
Kapustin podziękował zwolennikom RVC i ludziom w różnych krajach, którzy organizowali wydarzenia w jego „pamięci”.
„Było zarówno bardzo poruszające, jak i bardzo smutne czytać wasze wiadomości skierowane do mnie jako osoby «martwej»” – wyznał.
„Jestem z wami na zawsze, moi przyjaciele. Dziękuję za wspieranie mnie osobiście i Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego. Rozczłonkujmy razem ten 2026 rok. Wyraźnie zapowiada się bardzo interesujący rok” – ogłosił Kapustin.
Na końcu swojej wiadomości zasugerował „spóźnione noworoczne prezenty”, które zwolennicy i koledzy RVC otrzymają w niedalekiej przyszłości, dając do zrozumienia, że historia jeszcze się nie skończyła.





