Prowadzący w tym tygodniu wyścig wielkiego Monaco Grand Prix Mercedesi mają na celu przedłużenie swojej passy zwycięstw na początku nowej ery F1 do sześciu wyścigów, ale czy najbardziej znaczące wydarzenie sportowe może przynieść pierwszy istotny zwrot w wczesnej narracji z 2026 roku?
Zwycięzca ostatnich czterech tych wyścigów, Kimi Antonelli, zdecydowanie nie wierzy, że liderzy mistrzostw będą faworytami w księstwie.
„Uważam, że Ferrari będzie drużyną do pokonania w Monako”, powiedział Antonelli Sky Sports F1 po swoim zwycięstwie ostatnio w Montrealu.
W obliczu serii 33 wyścigów bez zwycięstwa w Grand Prix, zaledwie dwóch zwycięstw w Monako w ciągu ostatnich 24 lat, co mogłoby sprawić, że Scuderia i ich samochód SF-26 staną się kombinacją do pokonania na legendarnym torze ulicznym tym razem?
Dlaczego Ferrari jest typowane jako faworyci Monako
Przekonanie Antonelliego, że Ferrari będą najlepiej dostosowane do unikalnego wyzwania Monako, opiera się na tym, co wyłoniło się jako wyróżniająca cecha samochodu włoskiej drużyny w tym sezonie – wydajność w zakrętach o niskiej prędkości, których jest pod dostatkiem na terytorium księstwa.
„To będzie bardzo interesujące, jak im tam pójdzie, ale na pewno Ferrari są faworytem”, dodał Antonelli.
„Również ten spojler, jaki mają z tyłu [samochodu], daje im dużo docisku na niskich prędkościach.”
To zdanie podzielają tegoroczni zwycięzcy zeszłorocznego wyścigu, McLaren.
Mistrz świata Lando Norris, który zdobył pierwsze zwycięstwo McLarena w Monako od 17 lat w 2026 roku, przewidział: „Szczególnie uważam, że Ferrari będą na pozycji pierwszego w Monako.
„Ich wydajność w zakrętach o niskiej prędkości jest o wiele lepsza niż u pozostałych.





