Enzo Fernandez i jego agent przeprosili Chelsea za komentarze, które złożył podczas pobytu na zgrupowaniu reprezentacji Argentyny. Fernandez powiedział w wywiadach, że chętnie zamieszkałby w Madrycie, pozostawiając drzwi otwarte na transfer do Realu Madryt w lecie. Nie było żadnych rozmów na temat sprzedaży Fernandeza, a ma on ważny kontrakt z Chelsea do 2032 roku.
Jako wynik owych komentarzy, trener Chelsea, Liam Rosenior, ogłosił w zeszły piątek, że Fernandez nie będzie w składzie na dwa mecze – zwycięstwo 7-0 nad Port Vale w zeszłą sobotę oraz nadchodzący mecz z Manchesterem City w niedzielę, na żywo w Sky Sports.
Real Madryt pozyska tego lata pomocnika, a Fernandez jest jednym z ich celów. Jego wartość przekracza 100 milionów funtów, ale Chelsea nie próbuje go sprzedać.
Fernandez należy do zawodników ubiegających się o poprawę warunków swojego kontraktu z Chelsea – jednak jego sprawie nie pomogły komentarze, jakie złożył w Argentynie.
Agent Fernandeza, Javier Pastore, nazwał decyzję o pozostawieniu Fernandeza na dwóch meczach „całkowicie niesprawiedliwą”. Pastore powiedział: „Enzo nie zrozumiał sytuacji. Kiedy trener mu powiedział, zaakceptował to, bo jest bardzo profesjonalnym gościem, zawsze zaangażowanym, gdziekolwiek jest i szanuje decyzje. Ale nie rozumiemy kary, bo nie wspomina o żadnym klubie ani nie mówi, że chce odejść od Chelsea, wręcz przeciwnie. Wspomina tylko o Madrycie, o mieście, ponieważ zapytano go, w której europejskiej metropolii chciałby kiedyś mieszkać.”
Wywiad z Fernandez agentem link (https://www.skysports.com/football/news/11095/12574080/enzo-fernandez-and-agent-apologise-to-chelsea-for-madrid-comments) – poprawny
Źródło: Sky Sports
(Warunki Kontekstu: kontrakt z Chelsea, kara dla Fernandez za komentarze)





