Strona główna Sport Cantwell łagodzi obawy o spadek Blackburnu zdobywając zwycięskiego gola w Birmingham

Cantwell łagodzi obawy o spadek Blackburnu zdobywając zwycięskiego gola w Birmingham

13
0

Kapitan Todd Cantwell zdobył bramkę, zapewniając trzy ważne punkty dla Blackburn w ich walce o przetrwanie w rozgrywkach Sky Bet Championship, gdy pokonali Birmingham 1-0 w St. Andrew’s w Wielki Piątek.

Cantwell zdobył jedynego gola w 69. minucie, kiedy pokonał bramkarza Blues Jamesa Beadle’a po dobrej pracy kolegi z drużyny Ryoyi Morishity, jego strzał wystarczył, by zdobyć zwycięstwo i wypchnąć Rovers na sześć punktów przed strefą spadkową.

Birmingham, które przed tym meczem przegrało tylko dwa razy u siebie w tym sezonie, w ostatnich siedmiu spotkaniach doświadczyło pięciu porażek, a ich kiedyś obiecująca kampania jest poważnie zagrożona zakończeniem.

Gospodarze jednak zaczęli dość jasno, a napastnicy Jay Stansfield i Marvin Ducksch prawie połączyli się w popisowy sposób, gdy pierwszy znalazł głową drugiego, ale strzał Duckscha był wygodnie obroniony przez Balazsa Totha w bramce gości.

Blackburn, potrzebujący punktów, by zapewnić sobie pozostanie w Championship na początku maja, zaczął rozgrzewać się do zadania. Paik Seung-ho stracił piłkę w swojej własnej połowie, a Cantwell oddał groźny strzał. Kilka minut później Tom Atcheson nie trafił w bramkę po kornerze Cantwella, a bramkarz Birminghamu Beadle sięgnął na fullu.

W pierwszej połowie, która zakończyła się bezbramkowo, szanse nadal pojawiały się w obu szesnastkach, a gracze ofensywni po obu stronach byli winni niewykorzystania więcej okazji.

Kilka minut po tym, jak Ducksch minimalnie przestrzelił bramkę z rzutu wolnego z 25 jardów, Birminghamowi bardzo pomógł ich bramkarz na drugiej stronie, gdy Beadle zrobił decydującą podwójną interwencję; najpierw obronił strzał Cantwella, a następnie natychmiast zareagował, by zapobiec strzałowi z bliska Harry’ego Pickeringa.

Blues jednak prawie zakończyli pierwszą połowę z przewagą. Patrick Roberts zręcznie ominął Seana McLoughlina i zagrał piłkę do Ibrahim Osmana, który powinien był strzelić, ale trafił tylko w słup. Paik kilka minut później oddał strzał, który Toth musiał odbić nad poprzeczką.

Birmingham znów zbliżyło się do bramki krótko po wznowieniu gry. Tomoki Iwata zmylił Cantwella, ale jego strzał, wykonany słabszą nogą, minął daleki słupek.

Gospodarze prawie wpędzili się w kłopoty, gdy wysokie pressingu Blackburn prawie się opłaciło. Adam Forshaw okradł Paika głęboko w swojej połowie, ale Południowokoreańczyk zrehabilitował się, rzucając się przed strzał, gdy Ohashi zbliżał się do bramki.

Japoński napastnik Ohashi zbliżył się ponownie w godzinę gry, gdy celował strzał w kierunku bramki po tym, jak pierwotny strzał Cantwella został zablokowany, ale Beadle ponownie stanął w obronie swojej drużyny i zdecydowanym wybiciem zatrzymał Rovers.

Nie mógł jednak powstrzymać Cantwella przed zdobyciem pierwszego gola przy 20 minutach. Morishita odebrał piłkę od Ryana Alebiosu po tym, jak Birmingham stracił posiadanie w środku pola i zagrał do Cantwella, który pod naciskiem ze strony Christopha Klarera oddał pierwszy strzał przez Beadle’a, dając gościom cenne prowadzenie.

Birmingham nie potrafiło odpowiedzieć. Tommy Doyle mógł zagrać lepsze zakończenie, gdy August Priske sprytnie zagrał do niego, ale bramkarz Rovers Toth szybko wybiegł ze swojej linii, aby zachować prowadzenie swojej drużyny i pomóc zabezpieczyć trzy ważne punkty w walce o utrzymanie się.