Alpine opublikowało 1200-słowny list, w którym odrzucono twierdzenia, że samochód Franco Colapinto został zniszczony. Argentyńscy kibice w mediach społecznościowych sugerowali, że podczas zeszłorocznego Chińskiego Grand Prix była różnica w specyfikacji między samochodem Colapinto a samochodem jego kolegi z zespołu Alpine, Pierre’a Gasly’ego. Colapinto zakończył wyścig na 10. miejscu, swoim jedynym zakończonym punktowym wynikiem, ale był 49 sekund za Gaslym na siódmym miejscu.
List Alpine z czwartku zaczął się od zwrócenia uwagi na internetowe nadużycia wobec Colapinto po jego udziale w wysokich prędkościach wypadku Olivera Bearmana na torze Suzuka, ale później wyjaśnił twierdzenia o „sabotażu” podczas weekendu w Chinach. Zespół potwierdził, że Gasly i Colapinto „jeżdżą tym samym sprzętem, z wyjątkiem kilku małych części wpływających na wydajność w Chinach ze względu na wymianę komponentów skrzyni biegów”.
List kontynuował: „Franco to nasz kierowca i zespół pokłada w nim zaufanie, tak samo jak on w zespole. To dowód zaangażowania, jakie mamy dla Franco i jego miejsca w zespole, tak samo jak dla Pierre’a.
„Jakiekolwiek pytania dotyczące sabotażu lub niezapewnienia Franco tego samego samochodu są całkowicie nieuzasadnione, dlatego zespół poczuł potrzebę zabrania głosu.
„Mogą pojawić się momenty w tym roku, kiedy przyspieszając wyścig rozwojowy, aktualizacje trafiają najpierw do jednego samochodu, o czym zespół będzie komunikować i zupełnie przezrocznie informować. Mimo to celem zawsze będzie wprowadzanie ulepszeń w obu samochodach, jeśli to możliwe.”
„Absolutnie nie leży w interesie zespołu nie zdobywanie punktów, a jakakolwiek sugestia samosabotażu nie sprzyja temu ostatecznemu celowi. Po pierwszych wyścigach zespół znajduje się w silnej pozycji i nie pozostaje z założonymi rękami, trzyma nogi na ziemi. W ostatnich dwóch wyścigach zespół był czwartym najszybszym samochodem i wiemy, że musimy pracować niesamowicie ciężko, aby utrzymać to miejsce i mieć dwie szanse na zdobycie punktów.”
Alpine również odniosło się do kolizji między Colapinto a Estebanem Oconem z Haas podczas walki podczas Chińskiego Grand Prix.
Ocon przyjął winę za kolizję, ale został skrytykowany w internecie za incydent, który „skazujemy”, tak napisał list.





