Walka o drugie miejsce toczy się pełną parą
Blackburn 0-0 Middlesbrough
Ipswich 1-1 Millwall
Middlesbrough, Ipswich i Millwall były aktywne w sobotnie przedpołudnie, wszystkie oczy były zwrócone na Championship i walkę o drugie miejsce za uznanymi mistrzami – Coventry. To mógł być decydujący dzień.
Jednak obie gry, w których uczestniczyło trio, zakończyły się remisami, więc sytuacja jest taka sama. Dla neutralnych widzów, to prawdopodobnie najlepszy sposób na zakończenie przed przerwą międzynarodową.
Boro prawdopodobnie będzie najbardziej rozczarowane. Mogli ugruntować swoją pozycję jako faworytów, ale nie potrafili zdobyć bramki w meczu z Blackburn, pomimo stworzenia szansy o wartości 1,5 xG. Drużyna Kima Hellberga wygrała tylko dwa z ostatnich ośmiu meczów. Spadek formy nie mógłby nastąpić w gorszym momencie.
Millwall, którzy w drugiej połowie zmienili taktykę na dwóch napastników, mieli w końcówce meczu z Ipswich na Portman Road wspaniałą okazję do zwycięstwa, kiedy Christian Walton obronił strzał Femi Azeez, a Mihailo Ivanovic trafił piłkę w poprzeczkę po odbiciu.
Lwy są nadal outsiderami w tej walce, pomimo wypowiedzi Alexa Neila z tego tygodnia, że nie podoba mu się narracja „mała, stara Millwall”. Głównym powodem jest to, że Ipswich ma jeszcze jedno nierozegrane spotkanie. Muszą je wygrać, ale jeśli tak się stanie, znajdą się w pozycji lidera w walce o drugą lokatę.
Na razie odpoczywają przez dwa tygodnie. Ale gdy Championship znów ruszy pełną parą, ta walka w ostatnich tygodniach na pewno będzie fascynująca.
Dan Long







