Turniej Six Nations 2026 trzymał wszystkich w niepewności, burząc przewidywania przed turniejem i sprawiając, że ci, którzy odważyli się cokolwiek przewidzieć, wyglądali na głupich. Na zdecydowaną „Super Saturday” czeka jeszcze jedno emocjonujące starcie, gdzie może zostać zapisana historia…
Borthwick walczy o przyszłość
England, będący zwiastowani jako faworyci do tytułu przed turniejem, teraz muszą zmierzyć się z okrutną rzeczywistością, zakończając najgorszy w historii turniej Six Nations, chyba że zaskoczą wszystkich, zwyciężając w decydującym starciu z walczącą o tytuł Francją.
Szef drużyny Anglii, Steve Borthwick, udaje się do Stade de France walcząc o swoją przyszłość po historycznej porażce z Włochami w czwartej rundzie turnieju.
Borthwick jest przekonany, że ma niezbędne poprawki, ale potrzebne są dowody na odrodzenie przeciwko Francji, ponieważ kolejna wysoka porażka może sprawić, że RFU straci cierpliwość przed debriefingiem po mistrzostwach.
Los tytułu w rękach Francji
Zatrważająca porażka 50-40 Francji w Murrayfield w ubiegłą sobotę może być złą wiadomością dla Anglii i dla wszystkich, którzy liczyli na niespodziankę w Paryżu.
Drużyna Fabiena Galthiego musiała pożegnać się z nadziejami na czyste konto, ale teraz mają jasny cel: wyrządzić maksymalne szkody w Le Crunch, aby zachować tytuł.
Trudno spodziewać się czegoś innego niż skuteczna obrona tytułu przez Les Bleus, biorąc pod uwagę, że los mistrzostw jest w ich rękach, a będą dokładnie wiedzieć, czego potrzebują, kiedy wyjdą na boisko.
Francja narzuciła tempo przez całe Six Nations, a mocne zakończenie podkreśliłoby ich status jako dominującej siły w północnej półkuli rugby.
Irlandia albo Szkocja, jeśli Francja zawiedzie?
W ekscytującej trójstronnej walce o tytuł, Irlandia i Szkocja zmierzą się w Dublinie w walce o Potrójną Koronę i szansę na przejęcie prowadzenia w tabeli mistrzostw.
Zwycięzcy będą musieli liczyć na to, że Anglia sprawi niespodziankę w Paryżu w ostatnim meczu Super Saturday, aby uniemożliwić obrońcom tytułu Galthiego powrót na szczyt.
Historia czeka na Szkocję
Zapomnijcie o tytule Six Nations.
Jak zaznaczał Gregor Townsend, tytuł jest poza zasięgiem Szkocji. Tylko zdobycie więcej punktów w meczu przeciwko Irlandii w Dublinie niż Francja podczas starcia z Anglią w Paryżu da im szansę na tytuł.
I mimo że Szkocja może być pozbawiona pierwszego tytułu Six Nations, dla drużyny Townsenda czeka wiele historycznych szans.
Zwycięstwo zapewniłoby pierwszą Potrójną Koronę od 1990 roku – triumf definiujący pokolenie dla szkockiego rugby i kadencje Townsenda. Istnieje również możliwość zakończenia dominacji Irlandii w tym starciu i wybicia swoich demonów związanych z Dublinem.
Szkocja przegrała swoje ostatnie 11 spotkań z Irlandią, a ich ostatnie zwycięstwo miało miejsce dziewięć lat temu, nie wygrywają także w stolicy Irlandii od zwycięstwa w 2010 roku na Croke Park.
Jak istotne byłoby zwycięstwo zdobyte z tytułem, tak wiele jest na szali.
Czy Walia zakończy suszę?
Przed meczem z Włochami w Cardiff w sobotę minie 1 099 dni od ostatniego zwycięstwa Walii w Six Nations.
Od tamtego marcowego zwycięstwa z 2023 roku nad Włochami, Walia doświadczyła trzech lat bez sukcesu, przegrywając 15 meczów z rzędu w mistrzostwach – ich najgorsza passa w historii turnieju.
Walia straciła 102 punkty w otwierających porażkach z Anglią i Francją, ale pod kierownictwem Steve’a Tandy’ego dała już do zobaczenia znaczną poprawę w meczach z Szkocją i Irlandią w poprzednich dwóch rundach.
Szkocja była pięć minut od przegranej w Cardiff, zanim zdołała wygrać 26-23, podczas gdy Walia była w zasięgu jednego zdobycia punktów do Irlandii aż do czterech minut przed końcem w zeszłotygodniowej porażce 27-17 w Dublinie.
Włosi przyjadą do Cardiff z pewnie swoją największą wygraną, pokonując Anglię, ale istnieje nadzieja, że pozytywne aspekty kampanii Walii mogą zostać połączone w kompletny występ, który zapewni im zakończenie turnieju z dobrymi wynikami.





