Strona główna Sport Jake Paul w wojnie słów z Ngannou, gdy wznowiona zostaje rywalizacja o...

Jake Paul w wojnie słów z Ngannou, gdy wznowiona zostaje rywalizacja o potencjalną walkę

16
0

Jake Paul upiera się, że chętnie przyjąłby walkę z Francisem Ngannou po oskarżeniach byłej gwiazdy UFC o uciekanie „jak kaczka” od umowy przed staniem do Anthony’ego Joshuy. YouTuber, który został bokserem, stara się wrócić do zwycięskiej formy po porażce przez nokaut w szóstej rundzie z Joshuą w grudniu 2025 roku, podczas której uszkodził szczękę. Ngannou przegrał jeszcze bardziej przekonująco niż Paul, gdy w marcu 2024 roku stanął do walki z Joshuą, doznając znaczącego nokautu w drugiej rundzie. Paul przypomniał Ngannou o tym fakcie, wywołując gwałtowną reakcję i podsycając spekulacje, że para mogłaby stanąć naprzeciw siebie w przyszłości. „Ja jestem gotów, zawsze byłem gotów” – powiedział Paul na konferencji prasowej Rondy Rousey przeciwko Gina Carano, gdy zapytano go, czy zmierzyłby się z Ngannou. „Byłeś opcją przed Anthonym Joshuą, a uciekłeś jak kaczka. Założę się, że nie myślałeś, że wytrzymam dłużej niż ty z Anthonym również. Wiesz, że dostajesz po tyłku w boksie. Chciałbym zobaczyć walkę między nami kiedyś” – dodał. Były mistrz wagi ciężkiej UFC Ngannou odpowiedział, sugerując, że wojna słów osiągnęła punkt, w którym może być rozstrzygnięta jedynie w ringu. „Po prostu byłeś małym chłopcem, nie rozumiałeś, byłeś trochę niegrzeczny, dlatego teraz chcę cię pobić” – powiedział Ngannou, który powraca do MMA przeciwko Philipe Lins na gali Rousey vs Carano 16 maja. „Naprawdę nie chciałem z tobą walczyć, ale teraz chcę cię pokonać – więc jest różnica. Zróbmy to. Dlatego upieram się przy oświadczeniu, że chcę cię pobić.