Strona główna Sport Wilków oszołomić trzecie miejsce w Villi, aby pobić rekord punktów Derbów

Wilków oszołomić trzecie miejsce w Villi, aby pobić rekord punktów Derbów

14
0

Drużyna z dolnej części Premier League, Wolves, zadziwiła trzecie miejsce Aston Villa zwycięstwem 2-0 na Molineux dzięki golom Joao Gomesa i Rodrigo Gomesa.

W deszczowym derbach West Midlands w Wolverhampton, gospodarze pokazali większe zapału do walki, podczas gdy Villa miała trudności z narzuceniem swojego stylu gry. Wspaniałe trafienie Joao Gomesa zainicjowało zwycięstwo, a jego imiennik Rodrigo zapewnił je w ostatnich minutach doliczonego czasu.

Wygrana drużyny Roba Edwardsa oznacza, że wyprzedzają rekordową liczbę punktów Derby w historii Premier League, likwidując tym samym wszelkie obawy o to niechlubne osiągnięcie i przynosząc długo oczekiwaną radość oraz ulgę dla kibiców gospodarzy – kosztem sąsiadów.

Oceny zawodników:

Wolves: Sa (6), Tchatchoua (7), Mosquera (7), S Bueno (7), Toti (7), H Bueno (7), Andre (8), J Gomes (9), Bellegarde (7), Mane (7), Armstrong (8).

Zmiennicy: Arokodare (6), A Gomes (n/a), R Gomes (n/a).

Aston Villa: Martinez (5), Cash (5), Konsa (6), Torres (6), Digne (5), Onana (6), Luiz (6), Sancho (6), Buendia (5), Rogers (6), Watkins (5).

Zmiennicy: Bailey (5), Barkley (6), Maatsen (6), Abraham (6), Alysson (n/a).

Zawodnik meczu: Joao Gomes.

Villa starała się w pierwszej połowie bez powodowania zbyt wielu problemów Wolves. W formie Ollie Watkins miał zablokowany strzał. Pau Torres trafił głową obok. Douglas Luiz oddał strzał na bramkę José Sá. Najlepsza okazja dla Wolves pojawiła się, gdy wracający Toti Gomes nie trafiał do celu.

Unai Emery próbował ożywić grę podwójną zmianą w godzinie gry, ale to Wolves znaleźli przełamanie po sprytnym ataku nie pasującym do ich nieszczęśliwego sezonu. Adam Armstrong wyłożył piłkę idealnie Joao Gomesowi do strzelenia bramki.

Nowości w drużynach:

  • Toti Gomes powrócił z miejsca zawieszenia Ladislava Krejci, a Joao Gomes zastąpił Tolua Arokodare w jedynym innym zmianie w składzie Wolves.
  • Aston Villa dokonała trzech zmian w zespole, który zremisował z Leeds. Pau Torres, Lucas Digne i Jadon Sancho wrócili do składu.

Śpiewano okrzyki „1-0 dla Championship” na Molineux i mimo że Villa naciskała, ostatecznie wprowadzając Tammego Abrahama, Wolves odważnie bronili się i zdobyli kolejnego gola praktycznie w ostatnich sekundach, gdy zmiennik Rodrigo Gomes pokonał Emiego Martineza w kontrze.

Wolves nadal są skazani na spadek, ale mogą cieszyć się zadaniem poważnego ciosu swoim sąsiadom, których forma spadła przed dużym starciem z Chelsea w środę. Manchester United może być przed nimi, trzymając się top czwórki niepewnie.

Edwards: Zwycięstwo pozostanie ze mną na zawsze

Szef Wolves, Rob Edwards, wypowiadając się na konferencji prasowej:

„To był specjalny moment w naprawdę trudnym sezonie. Miło jest móc pokazać emocje i zbudować tę więź, którą desperacko chcemy stworzyć. Dlatego przyszedłem w takie wieczory. Naprawdę specjalne chwile. To moment, który ze mną zostanie na zawsze.”

Na temat swoich celebracji: „Tak, była duża emocja. Na chwilę się pogubiłem. Piłka nożna potrafi to zrobić. Zapomniałem gdzie jestem. Moje córki pewnie patrzyły na mnie z góry z myślą, co ty tam robisz? Opanuj się.

„Tak, i potem zerwałem łydkę i chyba zniszczyłem deskę. Wiem, że to był naprawdę trudny sezon, ale jeśli nie możesz cieszyć się tymi momentami w wielkim meczu przeciwko genialnej drużynie, to nie powinieneś być w grze.”

Pytany o to, dlaczego Emery wyszedł po drugim golu zamiast uścisnąć mu dłoń, Edwards powiedział: „Rozumiem. Oba mecze, które wygraliśmy w lidze w tym roku, oba zniknęły.”

Dodał: „Myślę, że każdy spodziewa się przyjść i wygrać, co jest zrozumiałe w obliczu bieżącego sezonu. Więc tak, dwaj panowie nie byli zadowoleni. Ale mam wielki szacunek dla Unai. Myślę, że jest niesamowity.”

Proszę używać przeglądarki Chrome dla bardziej dostępnego odtwarzacza wideo

Unai Emery wyszedł w dół tunelu na Molineux zaraz po strzeleniu drugiej bramki przez Wolves

Emery: Nawet ja marzyłem o tytule

Menedżer Aston Villi, Unai Emery, wypowiadając się na konferencji prasowej:

„Nasze oczekiwania na początku sezonu w ostatnich trzech miesiącach były przekroczone. Być może teraz jesteśmy nieco gorzej niż dwa miesiące temu.

„Nie możemy czuć frustracji. Być może niektórzy mogą czuć, że tracimy szansę na wygraną tytułu w Premier League. Dwa miesiące temu rywalizowaliśmy z Arsenalem i Manchesterem City, pytaliście mnie o to.

„Ktoś, nawet ja, mógłbym powiedzieć 'może możemy’. Niektórzy kibice, może oni o tym marzyli. Teraz nie mamy możliwości walki o Premier League, niektórzy mogą czuć frustrację, nawet ja, bo mam swoje marzenia.

„We wrześniu byłem zaniepokojony, a celem było pozostanie w Premier League. W grudniu byłem tak szczęśliwy i podekscytowany, że osiągnęliśmy piąte miejsce i zdobyliśmy Ligę Mistrzów.

„Miesiąc temu marzyłem już o wygraniu Premier League. Teraz jesteśmy w średniej pozycji, by być w czołowej piątce. Liverpool, Chelsea, Manchester United, próbują nas dogonić, dla nich priorytetem jest dostanie się do Ligi Mistrzów.

Analiza: Rozpad Villi?

Lee Hendrie wypowiadając się w Sky Sports:

„Porównując obie strony dzisiejszego wieczoru, z Wolves było to głębsze zaangażowanie.

„Wyniki Villi wyglądają brzydko. Dla mnie w tej chwili sezon Villi stoi na krawędzi.

„Tak, są w dalszej części Ligi Europy. Zaczynam się o to martwić. Przed Villą czekają jeszcze ważne mecze. W tej chwili widzę, że Villa się rozpada.”

Izzy Christiansen wypowiadając się w Sky Sports:

„Z perspektywy Villi, był to naprawdę słaby występ dzisiaj. Brak reakcji na straconą bramkę w 60. minucie. Mieli jeszcze czas, by wrócić do gry.

„W tym momencie nie pokazali żadnego zapału. Emery dokonał zmian, ale nie miały one wpływu na grę.

„Ogólnie rzecz biorąc, Villa wyglądała na odłączoną. Widać było widoczne frustracje u zawodników, a być może presja zaczyna na nich działać.”

Opowieść o meczu w statystykach

Co jeszcze w nadchodzących meczach Premier League?