Gigi Salmon analizuje kolejny niesamowity Australian Open, w tym maraton półfinałów męskich, dlaczego Elena Rybakina jest lepsza od reszty i refleksje na temat utraty głosu w pierwszym tygodniu! To wszystko w jej najnowszej kolumnie w Sky Sports.
Jaka zakończenie Australian Open, które do piątku finałowego, dnia półfinałów męskich, było bardzo proste i nieco rozczarowujące. Zwycięstwa w trzech setach w całych zawodach, brak wielkich niespodzianek, brak prawdziwej dramy, gdy pogoda zwróciła na siebie większą uwagę niż tenis.
Pracując dla brytyjskiego nadawcy w Melbourne, mieliśmy zainteresowanie wokół Emmy Raducanu, jej porażki z Anastasią Potapovą w drugiej rundzie i późniejszego rozstania się z trenerem Francisem Roigiem po kilku miesiącach wspólnej pracy, podczas gdy Cameron Norrie doszedł do trzeciej rundy, odbierając set trzeciemu rozstawionemu Saschy Zverevowi, zanim przegrał w czterech setach.
Teraz przyznam, że nie sądziłam, że Novak Djoković ma jakąkolwiek szansę na dotarcie do finału i nie mogłem, i wciąż nie widzę go wygrywającego rekordowego 25. turnieju wielkoszlemowego. Nie dlatego, że nie chcę, by tak się stało, a z powodu wszystkich powodów, które widzieliśmy w Melbourne i wyzwania, jakie stają przed zawodnikami znacznie młodszymi od Djokovicia.
Nawet jeśli uda Ci się przejść jednego z nich – wszyscy wiemy, o kogo chodzi, czyli pokonał obrońcę tytułu Jannika Sinnnera – szanse są takie, że drugi będzie na Ciebie czekał.
Aby podkreślić ich dominację, dzielili oni między siebie ostatnie dziewięć tytułów wielkoszlemowych i nikt, z kim rozmawiałam, nie sądzi, że to się zmieni w przewidywalnej przyszłości.







