Wszystko jest możliwe.” Claudio Braga uważa, że Hearts mogą stać się pierwszym klubem spoza Old Firm, który zostanie mistrzem Szkocji po ponad 40 latach. Jambos mają szóstkę punktów przewagi nad Celtikiem i Rangersami na szczycie Premiership Szkocji przed sobotnim wielkim starciem z Hoops, na żywo w Sky Sports. Już teraz udało im się pokonać obrońców tytułu zarówno u siebie, jak i na wyjeździe, a po zajmowaniu pierwszego miejsca w tabeli praktycznie przez cały sezon, Braga upiera się, że mogą tam nadal być w maju. „W mojej historii bycia, przekonałem się, że wszystko jest możliwe” – powiedział w Sky Sports News. „Nigdy nie spodziewałbym się, że przyjdę do klubu takiego jak Hearts po tym, jak byłem w drugiej lidze w Norwegii i zrobię to tak dobrze, jak nam idzie. Więc to jest odpowiedź, wszystko jest możliwe. Po prostu grajcie mecz po meczu i próbujcie wygrywać kolejny mecz, to jest również bardzo ważne.” Hearts będą jednak bez kilku zawodników na meczu szczytowym, w tym najlepszego strzelca Lawrence’a Shanklanda, który będzie pauzować przez sześć do ośmiu tygodni z powodu kontuzji ścięgna. Kapitan zdobył dotychczas 11 goli ligowych, podczas gdy Braga ma na swoim koncie dziewięć i liczy na wypełnienie części luki po Shanklandzie. „Jeśli dla mnie jest presja zdobywania goli, to jestem z tego zadowolony” – dodał 26-latek. „Nie będę w stanie wykonać mojej pracy i pracy Shanklanda, ale dla chłopaka, który wejdzie na jego miejsce, postaram się również współpracować z nim. Jest on bardzo ważną osobą w drużynie, nie tylko jako zawodnik, ale także jako postać. Mamy bardzo szeroką kadrę, więc właśnie na takie okazje jest, nie tylko do rotacji, ale także gdy pojawiają się kontuzje, następny zawodnik musi stanąć na wysokości zadania, a także ci, którzy grają, muszą jeszcze bardziej się postarać.






