Wersja tego artykułu pojawiła się po raz pierwszy w biuletynie CNBC „Inside Wealth” z Robertem Frankiem, tygodniowym przewodnikiem dla inwestorów i konsumentów z dużym majątkiem netto. Zapisz się, aby otrzymywać przyszłe wydania prosto do swojej skrzynki odbiorczej.
Wojna w Iranie wstrząsnęła statusem Dubaju jako światowego centrum bogactwa, gdy legiony ekspatriantów starają się uciec, a biura rodzinne i menedżerowie majątku ponownie rozważają swoją obecność na Bliskim Wschodzie.
Od dziesięciu lat Dubaj skutecznie promuje się jako bezpieczna przystań dla globalnej elity. Przyciągnięta słońcem, bezpieczeństwem i wolnym od podatków dochodem, populacja milionerów Dubaju podwoiła się od 2014 roku do ponad 81 000, według Henley & Partners. Luksusowy rynek nieruchomości w Dubaju rosł przez pięć lat z rzędu, z 500 nieruchomościami sprzedanymi w zeszłym roku za ponad 10 milionów dolarów, w porównaniu do zaledwie 30 w 2020 roku.
Jednak teraz reputacja Dubaju jako miejsca bezpiecznego została zniszczona.
Przez ostatni tydzień pięciogwiazdkowy hotel Fairmont The Palm w Dubaju, na sławnym sztucznym archipelagu w kształcie palmy, został trafiony eksplozją. Odłamki z zestrzelonego irańskiego drona podpaliły hotel Burj Al Arab, a lotnisko w Dubaju zostało uszkodzone przez uderzenie rakietowe. We wtorek amerykańskie konsulat w Dubaju został zaatakowany przez podejrzany atak z drona, który spowodował pożar w pobliżu.
„Amerykańsko-izraelska wojna z Iranem zakłóca ten istotny atrybut bezpieczeństwa w Dubaju” – powiedział Jim Krane, współpracownik Baker Institute na Rice University. „Model ekonomiczny Dubaju opiera się na mieszkańcach ekspatriantach dostarczających umysły, siłę roboczą i kapitał inwestycyjny. Potrzebujesz stabilności i bezpieczeństwa, aby przyciągać inteligentnych obcokrajowców.”
Dubaj i Zjednoczone Emiraty Arabskie szybko uspokoiły inwestorów. Krajowe Biuro Zarządzania Kryzysowego i Katastrof w Stanach Nadzwyczajnych ZEA ogłosiło w sobotę, że sytuacja jest „pod kontrolą”. Policja Dubaju w tym tygodniu zagroziła aresztowaniem i uwięzieniem influencerów społecznościowych, którzy udostępniają treści społeczne „sprzeczne z oficjalnymi komunikatami lub które mogą powodować panikę społeczną”.
Inne centra bogactwa w regionie, takie jak Abu Zabi, Doha i Rijad, również są uwięzione w skutkach wojny. Podobnie jak Dubaj, uczyniły przyciąganie bogatych kluczową polityką gospodarczą. Jednak ascendent i uzależnienie Dubaju od kapitału bogactwa wyróżnia się w regionie. Kane powiedział, że jest to dlatego, że Dubaj już nie polega na dochodach z ropy naftowej, tak jak robią to jego sąsiedzi, zamiast tego stawia na zaufanie obcokrajowców.
„Miasto nie może funkcjonować, jeśli wszyscy posiadający obce paszporty uciekną” – powiedział. „Dubaj dosłownie zamknie się. Dubaj jest bardziej narażony na ryzyka związane z ucieczką ekspatów.”
Obecnie Dubaj jest domem dla 237 setimilionerów – tych wartych 100 milionów dolarów lub więcej – oraz co najmniej 20 miliarderów, według Henley & Partners. Szacuje się, że w 2025 roku do Dubaju przeprowadziło się 9 800 milionerów, przynosząc ze sobą 63 miliardy dolarów – więcej niż w jakimkolwiek innym kraju na świecie, według Henley. Większość bogatych Dubaju przybywa z Wielkiej Brytanii, Chin, Indii i innych części Europy i Azji. Rozpoczęcie przez rodzinę Maktoum dywersyfikacji gospodarki z dala od ropy naftowej dziesiątki lat temu skłoniło Dubaj do stworzenia specjalnych stref gospodarczych i programów złotych wiz, aby efektywnie uprzemysłowić przyciąganie bogactwa jako strategię narodową.
Dubaj nie ma podatku dochodowego od osób fizycznych, podatku od zysków kapitałowych ani podatku od spadków i darowizn, co czyni go idealnym dla ultra bogatych oraz biur rodzinnych. Dubajski Międzynarodowy Ośrodek Finansowy, strefa gospodarcza, podał na początku stycznia, że najwyższe 120 rodzin w strefie gospodarczej zarządzało łącznie ponad 1,2 bilionem dolarów. W zeszłym miesiącu DIFC oświadczył, że w jego granicach znajduje się 1 289 „powiązanych z rodziną jednostek”, co oznacza wzrost o 61% w porównaniu z rokiem wcześniejszym.
Na razie wiele bogatych rodzin i zawodowców skupia się na wyjeździe. Firmy czarterowe donoszą, że popyt na prywatne odrzutowce dalece przewyższa dostępne miejsca i loty. Ameerh Naran, dyrektor generalny Vimana Private Jets, powiedział we wtorek, że firma otrzymała ponad 100 zapytań od klientów z jednej nocy. Powiedział, że od czasów pandemii nie widział takiego popytu. Lot odrzutowcem z Rijadu do Europy może kosztować nawet 350 000 dolarów, powiedział.
Dodał, że mieszkańcy Dubaju, z którymi rozmawiał, podróżują na spotkania biznesowe, a nie uciekają w poszukiwaniu bezpieczeństwa.
„Nie czują się oni niebezpieczni” – powiedział. „Jest to prawie to samo, co było normalne, tylko trochę większy hałas w tle z wszystkimi tymi pociskami. Ale życie musi iść dalej. Muszą podróżować.”
Dale Buckner, dyrektor generalny firmy ochronnej Global Guardian i były Green Beret, powiedział, że exodus nie wykazuje oznak zwalniania. We wtorek rankiem firma miała siedmiu klientów firm korporacyjnych, w tym duże firmy finansowe i doradcze, szukające ewakuacji od 1 000 do 3 000 pracowników.
„To bardzo przypomina Ukrainę” – powiedział.
„Myślę, że każdy zdał sobie sprawę, że Iran odnosi sukcesy w celowaniu w hotele pięciogwiazdkowe i lotniska na dużą skalę, a teraz zaczynają zamykać infrastrukturę naftową” – powiedział. „Nie sądzę, żeby ktokolwiek uważał, że to jest możliwe.”
Wiele firm i profesjonalistów w Dubaju powiedziało, że biznesowy przypadek pozostania jest nadal silny. I są ostrożni, aby nie przekroczyć rządów w czasie kryzysu. Hasnain Malik, który kieruje strategią w obszarze akcji na rynkach wschodzących i geopolityką w opartym na Dubaju Tellimerze, powiedział, że fundusze hedgingowe i biura rodzinne przyciągają głównie podatkowe, regulacyjne i stabilne reżimy bankowe Dubaju. Wszystkie te atrybuty pozostały na swoim miejscu, powiedział.
„Te powody się nie zmieniły” – powiedział. „Tylko w jednym aspekcie kierowcy stylu życia, błękitne bezpieczeństwo, ostatnie zdarzenia postawiły znak zapytania”.
Henley & Partners, które pomaga bogatym w uzyskaniu wiz w innych krajach, powiedziało, że Dubaj zawsze udowadniał swoją odporność w czasach niepewności. Dominic Volek, główny dyrektor grupy klientów prywatnych w Henley & Partners, powiedział, że ataki w Dubaju są również przypomnieniem o znaczeniu geograficznego zabezpieczania.
„Takie sytuacje wzmacniają podstawową zasadę, o której często dyskutujemy z klientami: wartość globalnej opcji” – powiedział. „Rodziny międzynarodowo mobilne zazwyczaj dywersyfikują swoją ekspozycję na zamieszkanie i obywatelstwo między kilkoma regionami – w tym Amerykami, Europą, Bliskim Wschodem i Azją – aby zachować elastyczność w obliczu niepewności geopolitycznej, gdziekolwiek i kiedykolwiek ma ona miejsce. Decyzje te są z reguły strategiczne i długoterminowe, a nie reakcjami na zdarzenia krótkoterminowe.”
Jednym z sektorów, który może odczuwać długoterminową presję, jest rynek nieruchomości w Dubaju. Ceny nieruchomości w Dubaju rosły przez pięć lat z rzędu, zyskując wzmocnienie dzięki programowi złotej wizy, który daje obcokrajowcom 10-letnią odnawialną wizę za zakup nieruchomości o wartości 550 000 dolarów lub więcej. W zeszłym roku 47 200-calowy penthouse w nowych Rezydencjach Bugatti ustanowił rekord cenowy dla Dubaju i ZEA, gdy został sprzedany za 550 emirackich dirhamów, czyli około 150 milionów dolarów.
Mimo to nawet przed wojną w Iranie były pewne oznaki, że szalejąca budowa Dubaju, rosnące ceny i powszechna spekulacja mogą zacząć ostygnąć. We wrześniu UBS oszacował, że Dubaj ma piąte najwyższe ryzyko bańki wśród 21 dużych miast, plasując się za Zurychem i Los Angeles. Wiosną Fitch Ratings przewidział korektę na koniec 2025 i 2026 roku, z cenami spadającymi nawet o 15%.
Anton Lopatin z Fitch Ratings powiedział, że wpływ na wartość nieruchomości będzie zależał od rozmiaru i czasu trwania konfliktu. Na razie powiedział, że wyjazdy ekspatriantów mogą „wywierać presję” na rynek mieszkaniowy Dubaju.







