Laurene Powell Jobs uczestniczy w corocznym spotkaniu Clinton Global Initiative 2024 w New York Hilton Midtown 24 września 2024 r. w Nowym Jorku.
Obawy przed bańką sztucznej inteligencji wstrząsnęły rynkiem akcji w lutym, ale firmy inwestycyjne ultra-bogatych rodzin nadal dokonywały byczych zakładów na wysoko latające start-upy z branży sztucznej inteligencji.
Na przykład, firma inwestycyjno-filantropijna Laurene Powell Jobs Emerson Collective dołączyła do zbiórki funduszy w wysokości 1 miliarda dolarów na rzecz dewelopera sztucznej inteligencji World Labs w zeszłym miesiącu. Pierwszy produkt World Labs, Marble, umożliwia użytkownikom tworzenie i edytowanie modeli światów 3D przy użyciu podpowiedzi tekstowych i obrazowych. Również indyjski miliarder Azim Premji oraz jego biuro rodziny wzięli udział w rundzie inwestycyjnej Serii E w wysokości 315 milionów dolarów dla Runway, start-upu generującego wideo przy użyciu sztucznej inteligencji.
W lutym biura rodzin dokonały 41 bezpośrednich inwestycji w firmy, prawie wszystkie związane z AI, zgodnie z danymi dostarczonymi wyłącznie dla CNBC przez platformę Fintrx.
World Labs i Runway mają się dobrze. Start-upy związane ze sztuczną inteligencją pozyskały w lutym 171 miliardów dolarów, zwiększając całkowitą kwotę finansowania start-upów w miesiącu do rekordowych 189 miliardów dolarów, zgodnie z danymi Crunchbase. Rundy przez Anthropic, OpenAI i Waymo zgarnęły większość środków, podczas gdy cztery inne firmy, w tym World Labs, pozyskały rundy w dziesięciocyfrowych kwotach.
W innych transakcjach biur rodzinnych, Hillspire, firma byłego CEO Google Eric’a Schmidta i jego żony Wendy, zainwestowała w nowatorski start-up, który może przynieść korzyści reszcie swojego portfela związanego z AI. W zeszłym miesiącu firma dołączyła do rundy inwestycyjnej Serii B w wysokości 150 milionów dolarów dla Goodfire, który ma na celu zrozumienie działania modeli AI w celu ich ulepszenia.
Schmidt ostrzegał na konferencji w październiku, że modele AI są podatne na włamanie w celach złośliwych. Jednak wyraził optymizm co do AI i nie zgadza się z porównaniami do bańki internetowej z początku lat 2000. „Nie sądzę, że to się wydarzy, ale nie jestem zawodowym inwestorem” – powiedział. „To, co wiem, to że ludzie, którzy inwestują ciężko zarobione dolary, wierzą, że zwrot ekonomiczny w długim okresie czasu jest ogromny. Dlaczego więc podjęliby ryzyko?






