Prezes i dyrektor generalny Omaha Steaks, Nate Rempe, wypowiada się na temat gwałtownego wzrostu cen wołowiny przed świętami, argumentując, że Stany Zjednoczone muszą odbudować stado.
Ceny wołowiny wzrosły, a amerykańskie gospodarstwa domowe wydają więcej pieniędzy na swoje stejki, pieczenie i burgery, jak pokazują najnowsze dane dotyczące inflacji.
Biuro Statystyki Pracy opublikowało grudniowy indeks cen konsumenckich (CPI), który pokazał, że ceny wołowiny i cielęciny wzrosły o 1% w porównaniu z cenami z poprzedniego miesiąca i są o 16,4% wyższe niż rok temu.
W ramach tej kategorii ceny steków wołowych wzrosły o 3,1% w grudniu i są o 17,8% wyższe w porównaniu z tym samym miesiącem z poprzedniego roku.
Ceny mielonej wołowiny wzrosły bardziej umiarkowanie miesięcznie, zwiększając się o 0,2% w grudniu, ale są o 15,5% wyższe niż rok temu. Ceny pieczeni wołowej spadły o 1,6% w grudniu, ale w skali rocznej wzrosły o 17,5%.
Wzrost cen wołowiny znacząco przewyższył szersze wskaźniki inflacji, ponieważ indeks mięs, drobiu i ryb wzrósł o 0,5% miesięcznie i o 6,9% w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Ogólne ceny żywności wzrosły o 0,7% w grudniu i o 3,1% w porównaniu z rokiem poprzednim, podczas gdy ogólny indeks CPI pokazał, że inflacja zwiększyła ceny o 0,3% w zeszłym miesiącu i o 2,7% w skali rocznej.
Ceny wołowiny wzrosły w ciągu ostatniego roku, gdy ogólnokrajowe stada bydła spadły do najniższego poziomu od 70 lat.
Ranczerzy zmniejszyli swoje stada z powodu suszy dotykającej kluczowe regiony ranczerskie w ostatnich latach, chociaż niektórzy zaczęli je powoli odbudowywać. Potrzeba co najmniej dwóch lat, aby wychować pełnowymiarowego bydła.
Koszty ogólne dla ranczerów również wzrosły, a wydatki na paszę, pracę, paliwo i sprzęt rosną.
Inflacja utrzymała się na stabilnym poziomie w grudniu, pozostając znacznie powyżej celu 2% FEDu.
„Przez suszę i trudne warunki ekonomiczne stado bydła w kraju znajdowało się na najniższym poziomie od 1951 roku na początku ubiegłego roku” – powiedział ekonomista Michael Szanto w rozmowie z FOX Business.
Dodał, że ranczerzy są „poddenerwowani” pod względem rozbudowy swoich stad w obliczu zmienności na rynku wołowiny i gospodarki jako całości.
„Wołowina jest intrinzycznie bardzo drogim mięsem do produkcji, a ranczerzy będą bardzo ostrożni w szybkim zwiększaniu produkcji, aby nie zostać spalonym, jeśli ruch cen nagle zmieni się w dół” – dodał Szanto.







