W 2024 roku żart stał się nagłówkiem: „W w kraju z najniższym wskaźnikiem urodzeń sprzedaż wózków dziecięcych przewyższyła wózki dla psów”.
Nasza miłość do zwierząt domowych staje się coraz bardziej wysublimowana i luksusowa, podczas gdy nasza zdolność do posiadania dzieci wydaje się bardziej napięta niż kiedykolwiek. Zwykłe kamienie milowe zaczynają przypominać miraże w świecie, który jest ekonomicznie i ekologicznie nadszarpnięty oraz coraz bardziej zakłócony przez sztuczną inteligencję.
W moich podziękowaniach za Luminous wspominam, że początkowo powieść miała być książką dla dzieci. Śmierć w rodzinie zmieniła jej bieg. Był szczególnie trudny okres, gdy ktoś bliski umierał co roku, jeden po drugim, przez trzy, cztery lata z rzędu. Nie powiedziałam jednak, która śmierć rozpoczęła efekt domina.
To była śmierć mojego psa.
(…)
Śmierć zwierzęcia domowego jest z definicji myląca. Racjonalnie powinniśmy być na nią przygotowani. Gdy przynosimy futrzastego zwierzaka do naszego domu, podpisujemy pewnego rodzaju kontrakt społeczny. Patrzymy im w ich miękkie mokre oczy i powinniśmy myśleć, wiem, że kiedyś umrzesz. Prawdopodobnie przeżyję cię. Tak naturalnie się to dzieje.
I dlatego sami siebie oszukujemy. Ten nagłówek ujawnia, ilu z nas przyjmuje rodzicielską rolę w opiece nad tymi istotami. Mówimy na nie dzieci futrzaki. Tata kotów i mama psów. A jednak te wózki nie są dla dzieci zbyt małych, aby chodzić, ale dla tych, które są zbyt stare, aby pięć. Co może być bardziej nienaturalne niż strata czegoś, co czujemy, jak dziecko?
(…)
To takie nienaturalne zajęcie stało się punktem wyjścia do napisania o robotach, zwłaszcza jako dzieciach. W mojej powieści robotyczne dziecko znika. To „córka” starszej kobiety. Później mój bohater uświadamia sobie, że upadek kobiety nie oznacza tylko żałobnej matki. Bardzo się zestarzała i straciła mobilność, ponieważ straciła córkę, tak – ale także gosposię, kucharkę, fizyczną pomoc. To robotyczne dziecko było essencją pakietu czterech w jednym.
(…)
Żądza miłości, jaką będziemy mieli dla tych robotów pewnego dnia, będzie uważana za nienaturalną, ponieważ robot jest nienaturalny. Najbardziej przerażające jest to, że pojemnik na naszą miłość, te roboty, mogą nie być nawet prawdziwe. Ale bez wątpienia je pokochamy. Pokochamy je i znienawidzimy, jak wiele żywych istot. Wiele osób będzie je kochało żarliwie.
(…)
Tak bardzo słusznie jesteśmy nieufni. Jak bezwzględne są firmy, które oferują te usługi. Jak łatwo można zasymulować emocjonalną pracę w coś odurzającego. Wyobraźcie sobie roboty, które sprzątają i gotują dla nas, roboty, które się nami zajmują, gdy będziemy starzy i schorowani. Jak uwodzące będą, jeśli mogą również przybrać postać dziecka zaprojektowanego, aby cię kochać i nigdy nie odchodzić.
(…)
Luminous, autorstwa Silvii Park (Oneworld), to lektura na maj 2026 roku w ramach New Scientist Book Club. Zapisz się, aby czytać wraz z nami i dołącz do dyskusji na Discord.




