Strona główna Nauka Czy rzeczywiście startup zajmujący się nasionowaniem chmur zwiększył opady śniegu w części...

Czy rzeczywiście startup zajmujący się nasionowaniem chmur zwiększył opady śniegu w części Utah?

15
0

Stany Zjednoczone, takie jak Utah na zachodzie USA, borykają się z rekordowym deficytem śniegu, co wywołuje obawy przed pożarami lasów i niskim przepływem w kluczowej rzece Kolorado. Jednak start-up, który uwalnia ujemnie naładowane aerozole, które mogą być przenoszone do chmur, twierdzi, że zwiększył opady śniegu o 20 procent w jednym pasmie górskim w Utah.

Rain Enhancement Technologies porównały opady śniegu w górach La Sal i górach Abajo 70 kilometrów na południe podczas pięciu ostatnich suchych zim. Firma twierdzi, że gdy w styczniu zastosowano swoją przekształcającą wysokie napięcie matrycę jonizacyjną przed górami La Sal, pasmo to otrzymało o 9 centymetrów więcej śniegu niż można by się spodziewać, biorąc pod uwagę ilość śniegu, którą dostały góry Abajo.

Jednak naukowcy ostrzegają, że te wyniki mogły wystąpić przypadkowo i jest jeszcze za wcześnie, aby ocenić skuteczność tej techniki.

„Operacje nasienne w chmurach działały od dłuższego czasu, a my oferujemy inną metodę zwiększania opadów… ale taką, która nie wymaga stosowania żadnych substancji chemicznych” – mówi meteorolog firmy Jeff Chagnon. „Nie musimy też latać do chmur… Możemy po prostu włączyć przełącznik z dowolnego miejsca na świecie i pracować przez około 48 godzin.”

ONZ ostrzega, że świat wchodzi w dobie „bankructwa wodnego”, z możliwym brakiem wody lub zanieczyszczeniem dla 3 na 4 ludzi. Kraje, takie jak Iran, gdzie braki wody przyczyniły się do krwawych protestów, próbują zwiększyć opady deszczu poprzez rozpylanie soli, takich jak jodek srebra, z samolotów. Dziewięć stanów USA także prowadzi programy nasienne w chmurach.

Jednak opinia publiczna często obawia się nieznanych skutków zdrowotnych dużej ilości jodku srebra wypuszczanego do atmosfery, podczas gdy teorie spiskowe na temat „chemtrails” podsycają nieufność wobec programów rzekomej modyfikacji pogody. Dziesięć stanów USA zakazało lub rozważa zakazanie nasiennej w chmurach.

Rain Enhancement Technologies przeprowadzała 10000 woltów prądu elektrycznego przez zwiniętą linkę zawieszoną między parami ośmiometrowych słupów. Małe aerozole, takie jak pył, sadza lub sól, nabierają elektronów, gdy dostają się w pobliże tej linki, podobnie jak stopa może nabierać ładunku podczas pocierania o dywan. Wiatr przenosi następnie niektóre z tych jonizowanych cząstek do chmur.

Woda naturalnie kondensuje się na aerozolach w chmurach, tworząc kropelki, które poruszają się i zderzają ze sobą. Jeśli się skleją, mogą spaść na Ziemię jako deszcz. Jednak krople często nie sklejają się i pozostają zbyt małe, aby grawitacja mogła pokonać unoszący je napór.

Ale elektrycznie naładowane krople – nawet te o tym samym ładunku – oddziałują, tworząc polaryzację, w której ujemna strona jednej kropli przyciąga pozytywną stronę innej. Gdy krople kondensują się wokół ujemnie naładowanych aerozoli firmy Rain Enhancement Technologies, przyciąganie między nimi przyspiesza tempo kolizji i koalescencji prowadzącej do opadów deszczu, twierdzi Chagnon.

Technologia nie może generować ruchu w górę, który tworzy chmury i deszcz. „Ale gdy chmura się zbuduje, możemy uzyskać trochę więcej wody z tej chmury” – mówi Chagnon.

Dowody ze zimnej wojny sugerują, że ładunek elektryczny może powiększać krople chmurowe. Analiza z 2020 roku wykazała, że nad Wyspami Szetlandzkimi w Wielkiej Brytanii padało o 24 procent więcej deszczu w dniach, gdy radioaktywność z testów bomby atomowej jonizowała powietrze.

Eksperyment Rain Enhancement Technologies w Omanie w latach 2013-2018 zwiększył opady deszczu o 10-14 procent, w zależności od analizy statystycznej, stwierdził jeden z badań. Eksperyment rozprzestrzeniający ujemne jony z podobnej matrycy w Chinach twierdził, że zwiększył opady o około 20 procent.

Jednak Światowa Organizacja Meteorologiczna ostrzega, że choć rozprzestrzenianie soli w zimowych chmurach wpływa na opady, metoda jonizacji wciąż brakuje naukowego potwierdzenia.

„Ciekawym jest, że zauważyli coś, co jest zgodne z modyfikacją chmur” – mówi Edward Gryspeerdt z Imperial College London. „Ale ze względu na zmienność opadów, śnieżenia, deszczu, zawsze istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że zauważony efekt po prostu wystąpił przypadkowo.”

Pięć suchych lat, których użyła Rain Enhancement Technologies do ustalenia bazowej wartości w pasmach górskich w Utah, może nie wystarczyć w pełni do zrozumienia różnicy w pokrywie śnieżnej między sezonami, twierdzi Jeff French z Uniwersytetu Wyoming.

„Czekałbym na dalsze badania eksperymentalne i na kolejne lata, aby potwierdzić skuteczność jonizacji jako katalizatora dla dodatkowego śniegu” – mówi Ibrahim Oroud z Uniwersytetu Mutah w Jordanii.