Zrobienie czegoś nietypowego z partnerem może poszerzyć Twoje poczucie siebie i zbliżyć cię
Shutterstock/Mauricio Graiki
Wróć do wielkich miłości swojego życia, a być może przypomnisz sobie burzliwy okres, gdy każdy dzień mienił się nowymi możliwościami. Było tak, jakbyś się odrodził i patrzył na siebie oraz świat wokół siebie na nowo – oszałamiająca metamorfoza, która była równie zachwycająca, co destabilizująca.
Nie jest to tylko sentymentalna wypowiedź. Rosnąca liczba badań psychologicznych pokazuje, że nasze najlepsze relacje, czy to platoniczne, czy romantyczne, charakteryzują się ekscytującym poczuciem wzrostu. Zakochujemy się w ludziach, którzy poszerzają nasze horyzonty i pomagają nam stać się lepszą wersją siebie. A jeśli chcemy, żeby nasza miłość przetrwała, musimy ciężko pracować nad pielęgnowaniem tego wzrostu.
Ten pomysł – znany jako teoria samorozwoju – jest dzieckiem małżeństwa naukowców Arthura i Elaine Aronów, z Uniwersytetu Stony Brook w Nowym Jorku, którzy po raz pierwszy ją zaproponowali w 1986 roku. W połowie lat 90., poprosili studentów o odpowiedź na otwarte pytanie „Kim jesteś dzisiaj?” i użycie jak największej liczby słów lub fraz. Jak można się spodziewać, wielu studentów zaczęło spotykać się podczas badania i wtedy zaczęli używać znacznie więcej różnych terminów w swoich opisach: ich zrozumienie samego siebie dosłownie poszerzyło się, ponieważ ich partnerzy pomogli im odkryć nowe aspekty siebie.
Takie zmiany były również widoczne w formalnych kwestionariuszach psychologicznych. Studenci z nowo narodzonych związków zaczęli budować większe poczucie własnej wartości, co odzwierciedla uczucie własnej wartości, oraz wyższą poczucie skuteczności, które uchwyciło postrzeganie czyichś własnych zdolności.
Badania nad samorozwojem przyspieszyły się tylko w ostatniej dekadzie, z serią badań skupiających się na koncepcji w różnych populacjach, takich jak członkowie społeczności LGBTQ+. W każdym przypadku uczucia osobistego wzrostu towarzyszyły większemu namiętności, zaangażowaniu, pożądaniu seksualnemu partnera oraz ogólnej satysfakcji związanej z relacją.
Mogą one nawet determinować trwałość związku. Istnieje wiele możliwych powodów zakończenia relacji, ale Brent Mattingly z Ursinus College w Pensylwanii i jego koledzy pokazali, że młode pary z wyższymi poziomami samorozwoju na początku badania były mniej skłonne do rozważenia rozstania w ciągu kolejnych dziewięciu miesięcy. Tymczasem inne badania pokazały, że osoby doświadczające niskich poziomów samorozwoju, w przeciwieństwie do nich, są bardziej skłonne do myślenia o zdradzeniu.
Skutki samorozwoju mogą być nawet widoczne w działaniu naszych neuronów, zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez badaczy z Uniwersytetu Renmin w Chinach opublikowanym dwa lata temu. W ciągu siedmiu miesięcy zauważyli, że osoby doświadczające większego samorozwoju wykazywały wyższe poziomy synchronizacji z aktywnością neuronalną swojego partnera. Dosłownie mówiąc, były bardziej skłonne do myślenia o tym samym.
Jak ty i twój partner możecie się rozwijać razem
Pary mogą zachęcać do samorozwoju na wiele sposobów. Poprzez rozmowę wprowadzają się nawzajem do nowych pomysłów i sposobów patrzenia na świat, które wcześniej mogły nie być widoczne, a ich wzajemne wsparcie pomaga każdej osobie podejmować wyzwania, które wcześniej wydawały się niemożliwe. Może nigdy nawet nie myślałeś o napisaniu powieści czy założeniu start-upu, gdyby twój partner nie namówił cię do podążania za swoimi marzeniami.
Kiedy życia pary się splecą, mogą nawet zacząć postrzegać siebie jako jedność, z zasobami połączonymi, dzięki czemu talenty naszego partnera – takie jak kreatywność – zaczynają się wydawać, jakby były nasze. Jest to znane jako „włączenie drugiego w siebie” – i faktycznie jest to kolejna forma samorozwoju. Jeśli mój partner jest artystyczny, mogę zacząć postrzegać siebie jako trochę bardziej kreatywnego tylko przez współzwiązanie; moje troski dotyczące zmian klimatu, natomiast, mogą sprawić, że stanie się bardziej świadomy środowiska. Obydwoje odkrylibyśmy nowe aspekty siebie, które wcześniej nie były widoczne.
Wreszcie, są to wspólne doświadczenia. Jako para możemy zacząć interesować się nowymi hobby lub podróżować do nowych miejsc, których nigdy wcześniej nie próbowaliśmy.
Samorozwój może prowadzić do dłuższych i bardziej głębokich relacji
Matt Mawson/Millennium Images, UK
Każdy z tych aspektów może dostarczyć wskazówek, aby zapalić uczucia miłości i zachować tę iskrę w dłuższej perspektywie. Możemy zadbać, aby nasze rozmowy były jak najgłębsze i najbardziej znaczące, tak abyśmy odkrywali więcej o sobie nawzajem i o sobie samych. To nie przypadek, że Aronowie opracowali również „36 pytań, by się zakochać”, które dały początek wiralnemu felietonowi New York Times. W oryginalnych badaniach uczestnicy zostali przypisani do obcych sobie osób i otrzymali serię punktów do dyskusji, które miały zachęcić do większej samoobserwacji, takie jak:
- Czy masz sekretną przeczucie, jak umrzesz?
- Co, jeśli cokolwiek, jest zbyt poważne, aby się z tego śmiać?
- Jaki jest twój najbardziej ceniony wspomnienie?
W ciągu godziny osoby dyskutujące na te tematy zgłosiły większą intymność niż te, które angażowały się w nudne pogawędki. (Możesz dowiedzieć się więcej o tym tutaj, na doskonałej stronie Greater Good in Action z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.) Może wydawać się trudniejsze do zrobienia w ustalonych związkach, ale badania sugerują, że często przeceniamy swoją wiedzę na temat najbliższych nam osób – i możemy być zaskoczeni tym, co odkryjemy, jeśli po prostu poświęcimy czas na dowiedzenie się, co naprawdę my






