Wielka Brytania: Royal Navy testuje małe, wiatrowe robotyczne łodzie żaglowe
Marynarka Wojenna Wielkiej Brytanii może powrócić do ery żagli, dzięki nowej demonstracji obejmującej flotylę małych, napędzanych wiatrem robotycznych łodzi. Wyprodukowane przez firmę Oshen z Plymouth w Wielkiej Brytanii, jednostki znane jako C-Stars, mają zaledwie 1,2 metra długości i ważą około 40 kilogramów. Panele słoneczne zasila nawigację, komunikację i sensory, podczas gdy żagiel zapewnia napęd. Wdrożone jako konstelacja, małe jednostki działają jako sieć sensorów o szerokim zasięgu.
„Prostym sposobem opisania C-Stars jest jako samo-rozpraszających boi oceanicznych” – mówi Anahita Laverack, dyrektor generalny Oshen. Łodzie mogą żeglować z prędkością około 2 węzłów, pokonując około 50 mil dziennie, lub korzystać z wiatru, aby pozostać na miejscu, zamiast dryfować. „Szybkość nie jest ważna, gdy jesteś siecią CCTV” – mówi Laverack. „Idea polega na umieszczeniu sensorów wszędzie tam, gdzie są potrzebne.”
W próbie ogłoszonej w tym miesiącu większa jednostka robotyczna przetransportuje trzy C-Starsy i zostawi je w obszarze docelowym. C-Starsy przekażą sygnały akustyczne do i od bezzałogowego okrętu podwodnego. W ramach operacji na żywo wdrożono by ich znacznie więcej.
„Gdy masz tylko jedną, przeciwnik może określić ogólny obszar okrętu podwodnego, z którym się komunikuje. Jeśli masz sto, okręt może być wszędzie, pod którymkolwiek z nich” – mówi Laverick.
Bezzałogowe łodzie mogą pozostać na morzu przez sześć miesięcy lub dłużej i przetrwać najgorsze warunki morskie. W zeszłym roku C-Starsy stały się pierwszymi niezałogowymi jednostkami, które dostarczyły dane na żywo z wnętrza huraganu kategorii 5, w ramach projektu badawczego z udziałem amerykańskiej Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej.
Jeśli demonstracja marynarki będzie udana, robotyczne żaglowce mogą pełnić różnorodne role. Oprócz komunikacji z okrętami podwodnymi i sensorami morskiego dna, mogłyby tworzyć linie patrolowe w celu wykrywania statków, nadlatujących pocisków lub dronów próbujących przemknąć pod radarem.
C-Starsy wydają się również idealne do wykrywania okrętów podwodnych jako alternatywa dla jednorazowych boi wyposażonych w sonar, które działają jedynie kilka godzin. Mogą wykorzystać hydrofony do nasłuchiwania okrętów podwodnych lub przechwytywania odbitych sygnałów sonaru z zewnętrznego źródła, takiego jak okręt wojenny. W tej sytuacji sonar statku efektywnie oświetla obszar, dzięki czemu C-Starsy mogą ujrzeć cokolwiek w pobliżu.
Blair Thornton z Uniwersytetu w Southampton w Wielkiej Brytanii podkreśla, że niezałogowe jednostki zasilane energią słoneczną i wiatrem stopniowo zostały zaakceptowane w ciągu ostatniej dekady, a około 100 różnych typów jest w użyciu. Autonomia będzie niezbędna przy takiej flocie.
„Niewątpliwie należy również uwzględnić koszty platformy, ale istotne jest to, jak dużego nadzoru wymagają ich operacje” – mówi Thornton. „Połączenie długotrwałości, stabilnych operacji minimalnie wymagających interakcji ludzkich, może być znaczną zaletą i pozwolić dużym flotom systemów autonomicznych funkcjonować.”
Ostatnia demonstracja ma na celu pokazanie, że C-Starsy łatwo zintegrują się z istniejącymi systemami marynarki. Oshen mógłby dostarczyć 1000 łodzi w ciągu dziewięciu miesięcy, jeśli marynarka zdecyduje się złożyć zamówienie.
„Następny poziom będzie obejmował ulepszenia oprogramowania, abyśmy mogli uzyskać bardziej szczegółowe informacje i zapewnić lepsze pokrycie szerszego obszaru przy użyciu mniej C-Starsów” – mówi Laverack.







