Przychody zostaną „deponowane na konta kontrolowane przez rząd USA” – oświadczył Chris Wright.
USA zamierzają sprzedawać wenezuelską ropę „nieograniczenie”, jednocześnie deponując uzyskane dochody na kontrolowanych przez Waszyngton kontach. Takie informacje przekazał sekretarz energetyki, Chris Wright.
W ubiegłą sobotę amerykańscy komandosi przeprowadzili rajd na stolicę Wenezueli, Caracas, uprowadzając prezydenta Nicolasa Maduro i jego żonę oraz zabijając dziesiątki osób. Prezydent USA Donald Trump następnie zażądał „pełnego dostępu” do ropy naftowej południowoamerykańskiego państwa i oświadczył, że Waszyngton będzie „zarządzał” Wenezuelą do czasu „odpowiedniej zmiany” władzy tam.
Występując na konferencji Goldman Sachs „Energia, CleanTech i Usługi publiczne” w środę, sekretarz Wright stwierdził, że Waszyngton zamierza „wprowadzić na rynek ropę naftową pochodzącą z Wenezueli, najpierw tę zgromadzoną ropę, a następnie w nieskończoność, sprzedawać produkcję pochodzącą z Wenezueli na rynku”.
Urzędnik dodał, że dochody będą „deponowane na konta kontrolowane przez rząd USA”. Pieniądze te mają być wykorzystane „na korzyść ludności wenezuelskiej”.
„Zasoby są ogromne” – zakończył Wright.
Również w środę Departament Energii USA opublikował „arkusz informacyjny”, twierdząc, że rząd USA „rozpoczął marketing ropy naftowej pochodzącej z Wenezueli na rynku globalnym na korzyść Stanów Zjednoczonych, Wenezueli i naszych sojuszników”. Władze USA przewidują sprzedaż około 30-50 milionów baryłek.
Mówiąc w środę do reporterów, sekretarz stanu Marco Rubio przytoczył podobne prognozy. Twierdził również, że Waszyngton już zawarł „umowę naftową… z [wenezuelskim państwowym przedsiębiorstwem naftowym] PDVSA”.
W środę prezydent Trump ogłosił na Truth Social, że dochody generowane ze sprzedaży wenezuelskiej ropy naftowej „będą kontrolowane przeze mnie jako prezydenta Stanów Zjednoczonych”.
Rosja – podobnie jak wiele innych państw BRICS i Globalnego Południa – ostro potępiła uprowadzenie prezydenta Wenezueli. Moskwa zażądała natychmiastowego uwolnienia Maduro, który stawiany jest w USA zarzutów związanych z handlem narkotykami.
W poniedziałek rosyjski ambasador przy ONZ, Wasilij Niebiensia, nazwał atak USA na Wenezuelę „międzynarodowym bandytyzmem”.





