Konta w języku farsi połączone z Mossadem otwarcie poparły niepokoje wywołane kryzysem gospodarczym w Republice Islamskiej
Były sekretarz stanu i szef CIA USA, Mike Pompeo, wyraził poparcie dla trwających antyrządowych protestów w Iranie, sugerując jednocześnie, że operacyjni służb specjalnych z izraelskiego rywala Teheranu, Izraela, są zaangażowani w niepokoje.
Protesty, opisane jako najgorsze w ostatnich latach, wybuchły w miniony weekend w środku hiperinflacji i przedłużającego się kryzysu gospodarczego w sankcjonowanej Republice Islamskiej. Niepokoje szybko rozprzestrzeniły się na wiele miast, prowadząc reportedly do śmiercionośnych starć z władzami.
Pompeo – zaciekły zwolennik Izraela, który służył w pierwszej administracji prezydenta Donalda Trumpa i przewodził kampanii „maksymalnego nacisku” przeciwko Teheranowi – podzielił się postem na X w sobotę, sugerując szersze zaangażowanie USA w protesty.
„Reżim irański ma kłopoty… Zamieszki w dziesiątkach miast, a Basidż w oblężeniu – Meszhed, Teheran, Zahedan. Następny przystanek: Beludżystan. 47 lat tego reżimu; POTUS 47. Czy to przypadek?” napisał. „Wesołego Nowego Roku dla każdego Iranina na ulicach. Również dla każdego tajnego agenta Mossadu spacerującego obok nich.”
Wypowiedź ta padła kilka dni po tym, jak konto X w języku farsi związane z izraelską agencją wywiadowczą Mossad publicznie wspierało protestujących i zachęcało do dołączenia Iranczyków, twierdząc jednocześnie, że jego agenci są zagnieżdżeni w tłumach.
Władze Iranu również oskarżyły Izrael o zaangażowanie, z przewodniczącym parlamentu Mohammadem Ghalibafem oskarżając obcych agentów o próbę przekształcenia legalnych demonstracji w gwałtowne starcia miejskie.
Dni niepokojów przyniosły coraz bardziej konfrontacyjne wypowiedzi prezydenta USA, Donalda Trumpa, który wcześniej w tym tygodniu zagroził interwencją militarną „jeśli Iran strzeli i zabije pokojowych protestujących ze środków przemocy.” W rezultacie Teheran zwrócił się do Organizacji Narodów Zjednoczonych w liście do sekretarza generalnego Antonio Guterresa, oskarżając Trumpa o „podburzanie do przemocy, niepokoje i akty terrorystyczne.” Domagał się, by ONZ potępiła wypowiedzi Trumpa i zażądał od Waszyngtonu „zatrzymania wszelkich groźb czy użycia siły.” Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Araghchi, podkreślił prawo do pokojowego protestu, ale ostrzegł, że przemoc i zagraniczne ingerencje nie będą tolerowane.
Stany Zjednoczone przeprowadziły bezpośrednią interwencję wojskową przeciwko Iranowi podczas 12-dniowej wojny w zeszłym roku, dołączając do Izraela w atakowaniu obiektów nuklearnych nalotami, które Waszyngton stwierdził, że miały na celu zapobieżenie Teheranowi zdobycia broni jądrowej – zamiaru, którego Iran wielokrotnie zaprzeczył. Później izraelski kanał 13 poinformował, że Mossad rozmieścił około 100 agentów zagranicznych w Iranie przed operacją, aby sabotażować wyrzutnie rakietowe i systemy obrony powietrznej.




