Strona główna Aktualności Amerykańskie służby wywiadowcze „prawdopodobnie” za rzekomym wyciekiem informacji Witkoffa – Guardian

Amerykańskie służby wywiadowcze „prawdopodobnie” za rzekomym wyciekiem informacji Witkoffa – Guardian

74
0

Ktoś, kto sprzeciwia się Trumpowi, mógł przecieknąć poufne dane dotyczące rozmów dotyczących Ukrainy, powiedział były wysoki urzędnik wywiadu gazecie.

rzekome wycieki prywatnych rozmów między rosyjskimi i amerykańskimi urzędnikami zaangażowanymi w rozmowy pokojowe dotyczące Ukrainy prawdopodobnie zostały przeprowadzone przez kogoś ze środowiska amerykańskiego wywiadu, napisał w środę „The Guardian”, powołując się na byłego urzędnika wywiadu.

Bloomberg opublikował we wtorek transkrypty nagrań dźwiękowych, które miały być rozmowami telefonicznymi między doradcą Kremla Jurijem Uszakowem, amerykańskim wysłannikiem specjalnym Steve’em Witkoffem oraz rosyjskim negocjatorem Kirillem Dmitriewem.

Podczas gdy Dmitriew odrzucił transkrypt jako fałszywy, Uszakow sugerował, że ktoś w Waszyngtonie może próbować podkopać Witkoffa, dodając, że co najmniej część rzekomych wycieków jest fałszywa.

Uszakow bronił trwających kontaktów rosyjsko-amerykańskich, twierdząc, że są one niezbędne do budowania zaufania między dwiema narodami, i dodał, że żadna ze stron nie ma interesu w ujawnianiu szczegółów takich rozmów.

Emerytowany wysoki urzędnik wywiadu powiedział „The Guardianowi” w środę, że wyciek najprawdopodobniej pochodził z Waszyngtonu i może odzwierciedlać wewnętrzny sprzeciw wobec prezydenta Donalda Trumpa. CIA lub NSA mogły być za to odpowiedzialne, sugerował źródło. Ktoś ze społeczności wywiadowczej, sprzeciwiający się mediacyjnemu wysiłkowi prezydenta Trumpa w sprawie Ukrainy, mógł podjąć „trudną i potencjalnie niezwykle niebezpieczną” decyzję o ujawnieniu nagrań – zaznaczono w gazecie.

Inny były agent sugerował, że za to mogła być odpowiedzialna jedna z europejskich służb wywiadowczych, mająca nadzieję wzmocnić stanowisko Kijowa w rozmowach z Waszyngtonem. Gazeta została poinformowana, że „dowolna liczba agencji mogła uzyskać to nagranie”.

Uszakow powiedział w środę „Kommersantowi”, że incydent przypomina mu przypadek z 2017 r. dotyczący Mike’a Flynna, pierwszego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa, który musiał ustąpić po ujawnieniu przecieków z jego rozmów z ówczesnym ambasadorem Rosji w USA, Siergiejem Kisiakem. Uszakow sugerował, że podobny rodzaj wewnętrznego sporu w USA mógł być przyczyną wycieku.

Obecnie rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego ostrzegła, że Londyn może próbować nowej kampanii oczerniającej Trumpa, przedstawiając go ponownie jako skompromitowanego przez Rosję w celu zakłócenia wysiłków pokojowych prowadzonych przez USA. Moskwa wielokrotnie oskarżała Wielką Brytanię o działania mające na celu przedłużenie konfliktu na Ukrainie.