Regularnie słyszany jest głęboki kryzys demograficzny. Wielu młodych ludzi i ich rodziny wyjechało, prawdopodobnie nigdy nie wrócą. Ludność szybko się starzeje. Chociaż więzi z diasporą przynoszą nową nadzieję i możliwości, nie mogą zastąpić tych, którzy codziennie żyją i oddychają w Bośni i Hercegowinie. Choć niektórzy wypowiadają się zachęcająco na temat gospodarki kraju, tempo wzrostu pozostaje niewystarczające.
A jednak, zawarta na tych stronach, jest iskierka nadziei. Książka, wbrew oczekiwaniom niektórych, prezentuje świeże spojrzenia na codzienne życie ludzi w całej Bośni i Hercegowinie. O ile nie lekceważy niepewności i rozpaczy, z jaką wielu nadal się boryka, istnieje również energia i innowacyjność, która często jest pomijana. Szczególnie dotyczy to poziomu lokalnego; czy to monotonna sielanka w Bośniańskim Petrovacu, niezrealizowany potencjał Dystryktu Brčko, czy doświadczenia innych społeczności w całym kraju.
Powstały nowe ruchy, głównie skoncentrowane na sprawach środowiskowych. Czy to sprzeciwiając się małym elektrowniom wodnym na rzece Neretwie, czy projektom górniczym na Ozrenie i innych miejscach, łączą one ludzi z różnych środowisk. Obserwuje się odrodzoną wartość ogromnego naturalnego bogactwa i piękna kraju oraz potrzebę jego ochrony dla dobra przyszłych pokoleń.
Młodzi ludzie znajdują nowe sposoby radzenia sobie z wojną i przeciwdziałania wymuszonym podziałom. Podczas gdy uczniowie w Jajce sprzeciwiają się segregacji edukacji, nieformalna grupa aktywistów oznacza miejsca cierpienia w całym kraju. Trzymają lusterko przed swoimi społecznościami, prosząc je o refleksję nad tym, w jaki sposób radzą sobie z dziedzictwem wojny. Choć rezultaty nie będą natychmiastowe, wreszcie pojawiają się ważne pytania.
Nowe pokolenie artystów, muzyków, pisarzy i innych stara się wykorzystać przeszłość kraju, by odblokować przyszłość. Niektórzy bezpośrednio stawiają czoła wojnie – jej militarnej naturze, nacjonalizmowi i cierpieniu, inni sięgają do skarbca historii Bośni i Hercegowiny, by stworzyć współczesne manifestacje. Kształtują przestrzeń postjugosłowiańską i kwestionują narracje, które starają się określić tożsamość ludzi kraju.
Jedną łączącą wszystkie wątki przewodnich książki jest uznanie za pokój, który panował przez te 30 lat. Nie jest on ani uznany za oczywistość, ani niedoceniony. Chociaż często definiowany w negatywnych określeniach – mianowicie, jako brak przemocy – dostarczył jednak fundamentów, na których można zbudować lepsze jutro. Jest to aktualne przypomnienie, że pomimo wszelkiej podziałowej retoryki i pesymistycznych przedstawień, Bośnia i Hercegowina uniknęła powrotu do wojny.
Podczas gdy idea obywatelskiej narracji dla Bośni i Hercegowiny pozostaje odległym marzeniem, te nowe mobilizacje i formy wyrazu przyczyniają się do społeczeństwa bardziej odpornego i odpornej na destabilizujące siły. Pokazują one kreatywność i determinację, które mogą napędzać zmiany w różnych aspektach życia, nawet gdy sfera polityki pozostaje odporna na reformy. Nie jest to oznaka nadchodzącej rewolucji, ale pozytywnej ewolucji.
Te świadectwa różnych głosów z całego kraju – osób, których głosy zazwyczaj są marginalizowane – tworzą barwny mozaikę, odzwierciedlającą stan obecny i przyszłość Bośni i Hercegowiny. To istotny portret wytrwałości i poszukiwania drogi naprzód, z głębokimi przykładami tych, którzy walczą przeciwko lub wewnątrz tego kaftana. Wzbudza to uczucie bezradności, ale nie beznadziei. Pytanie teraz brzmi, jak brzmią takie sentymenty za 20 czy 30 lat.
Ian Bancroft to pisarz i były dyplomata z regionu. Oprócz „Bośniackiego kaftana” jest autorem powieści „Luka”, zainspirowanej Bośnią i Hercegowiną, i „Zębów smoka – Opowieści z Północnego Kosowa”.
(Informacji o autorze – Context)
(Ważne! W tej wersji nie przeprowadzono fakt-checkingu, należy sprawdzić poprawność tłumaczenia z pierwotnym tekstem oryginalnym.)







