Strona główna Aktualności Sejm gości zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego wbrew prezydentowi

Sejm gości zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego wbrew prezydentowi

14
0

Ważne zasady:
– NIE tłumacz lub nie usuwaj żadnych tagów HTML.
– Tłumacz tylko widoczny tekst między tagami.
– Zachowaj dokładne i neutralne znaczenie.
– Zwróć przetłumaczoną treść.
– NIE dodawaj wyjaśnień, notatek ani dodatkowego tekstu.
– Dodaj krótkie notatki dotyczące kontekstu i faktów po polsku, jeśli to konieczne.
TREŚĆ:

Utrzymaj nasze wiadomości wolne od reklam i płatnych murów, dokonując wpłaty, aby wesprzeć naszą pracę!

Notes from Poland prowadzone są przez niewielki zespół redakcyjny i są publikowane przez niezależną, non-profitową fundację, finansowaną dzięki datkom naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez waszego wsparcia.


To jest bieżąca historia, która może być aktualizowana w miarę rozwijania się wydarzeń i dostępności nowych informacji.

Kryzys władzy sądowniczej w Polsce nabrał nowego obrotu w dniu dzisiejszym, gdy parlament, kontrolowany przez koalicję rządzącą premiera Donalda Tuska, zorganizował uroczyste zaprzysiężenie czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego (TK), których przysięgi odmówił zaakceptować prezydent przeciwnego obozu Karol Nawrocki.

Nawrocki potępił ten krok jako nielegalny, powołując się na przepis prawa polskiego, który wymaga od nowych sędziów TK złożenia przysięgi „przed prezydentem”. Rząd z kolei zarzucił Nawrockiemu naruszenie prawa poprzez odmowę przysięgi legalnie mianowanym sędziom.

Biorąc pod uwagę, że przewodniczący TK także jest związany z opozycją, wydaje się prawdopodobne, że także on, podobnie jak Nawrocki, odmówi zaakceptowania czterech sędziów zaprzysiężonych dzisiaj w parlamencie. To może prowadzić do impasu w sądzie, gdy sędziowie próbują zająć swoje miejsca.

W zeszłym miesiącu większość rządząca w Sejmie, bardziej wpływowej izbie niższej parlamentu, wybrała sześciu nowych sędziów, aby zastąpili wakujące miejsca w TK. Był to pierwszy raz od czterech lat, gdy wybrano nowych sędziów, ponieważ rząd Tuska wcześniej bojkotował sąd.

To dlatego, że uważa TK za nielegitymimy, ponieważ zawiera sędziów mianowanych nielegalnie za rządów byłego rządu Prawa i Sprawiedliwości (PiS) oraz prezydenta Dudy, również z PiS. Rząd Tuska odmówił uznania – nawet opublikowania – orzeczeń TK.

W rezultacie, od grudnia 2025 – gdy wygasła kadencja jednego sędziego, a innego przeszedł na emeryturę z powodów zdrowotnych – tylko dziewięć z 15 miejsc w TK zostało obsadzonych. To poniżej wymaganego stanowiska 11 sędziów, aby sąd miał pełną, ważną ławkę.

Zgodnie z prawem, nowi sędziowie TK muszą „złożyć przysięgę przed prezydentem” w ciągu 30 dni od ich wyboru przez parlament przed objęciem swoich miejsc w sądzie. Biorąc pod uwagę, że Nawrocki jest związany z PiS, było wątpliwości, czy prezydent zaprosi sześciu nowych sędziów do złożenia przysięgi.

W zeszłym tygodniu Nawrocki zdecydował się na nietypowy kompromis, zapraszając tylko dwóch sędziów, Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską do pałacu prezydenckiego i były świadkami ich przysięgi.

Przełożony sztabu prezydenta, Zbigniew Bogucki, powiedział, że Nawrocki to zrobił, pomimo wątpliwości co do legalności mianowania sędziów przez parlament, ponieważ dodanie dwóch sędziów zaprowadzi TK do pełnej, poprawnej ławki liczącej 11 osób. Zauważył również, że od chwili wyboru Nawrockiego na prezydenta pojawiły się tylko dwie wakaty w TK.

Jednak wielu ekspertów prawniczych odrzuciło te argumenty, twierdząc, że jeśli Nawrocki uznał dwóch mianowanych przez parlament sędziów za ważnych, musi również zaakceptować pozostałych czterech. W zeszłym tygodniu PiS zawiesiło jednego z własnych posłów, Krzysztofa Szczuckiego, doktora prawa, który zgadzał się z tą opinią.

W środę pojawiła się informacja, że czterech pozostałych sędziów – Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda – postanowiło złożyć przysięgi na sali parlamentu krótko przed czwartkiem. Wysłali zaproszenia do Nawrockiego, aby wziął udział w ceremonii.

W czwartek rano, Bogucki wydał oświadczenie w imieniu prezydenta, w którym powiedział, że taki krok będzie „ostentacyjnym i świadomym naruszeniem prawa” oraz „wyzwaniem dla przysługujących na mocy ustawy i konstytucji uprawnień prezydenta”.

Stanowisko prezydenta poparł również rzecznik praw człowieka w Polsce, Marcin Wiącek, który powiedział portalowi informacyjnemu Wirtualna Polska, że zgodnie z prawem „prezydent musi zaprzysiąc sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.

Jednak wiceszef rządu Władysław Kosiniak-Kamysz w środę powiedział telewizji TVN, że to właśnie Nawrocki „popełnia naruszenie”, odmawiając spełnienia swojego obowiązku zgodnie z prawem, polegającego na przyjęciu przysięgi legalnie mianowanych sędziów.

Mimo sprzeciwu prezydenta, ceremonia odbyła się dzisiaj. Czterej sędziowie złożyli przysięgi w obecności notariusza i przewodniczącego Sejmu Włodzimierza Czarzastego, sojusznika Tuska. Szostek i Bentkowska ponownie złożyli przysięgę u boku swoich kolegów w geście solidarności.

Tymczasem czterech byłych przewodniczących TK, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll, także uczestniczyło w ceremonii. Stępień powiedział telewizji TVN przed ceremonią, że to Nawrocki „zmusił sędziów do złożenia przysięgi w ten sposób”, łamiąc „konstytucyjne zwyczaje”.

„W tej sytuacji nowo wybrani sędziowie musieli wybrać inny sposób złożenia przysięgi” – kontynuował Stępień. „Zrobili to, i bardzo ich za to podziwiam, uważam, że to było słuszne postępowanie.”

Czterej sędziowie teraz będą próbować zająć swoje miejsca w TK. Jednak przewodniczący TK, Bogdan Święczkowski, były członek rządu PiS, który regularnie zderzał się z aktualnym rządem, prawie na pewno odmówi wpuszczenia ich.

Święczkowski już zagroził działaniami dyscyplinarnymi wobec Szostka i Bentkowskiej za dotychczasowe nie pojawienie się w pracy po złożeniu przysięgi u Nawrockiego w zeszłym tygodniu, donosi Wirtualna Polska. Czekali na złożenie przysięgi przez swoich czterech nowo mianowanych kolegów.

W zeszłym tygodniu minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński sugerował nawet, że jeśli Święczkowski odmówi wpuszczenia nowych sędziów do sądu, policja może być użyta, aby zapewnić im możliwość zającia swoich miejsc.


Notes from Poland prowadzone są przez niewielki zespół redakcyjny i są publikowane przez niezależną, non-profitową fundację, finansowaną dzięki datkom naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez waszego wsparcia.

Źródło głównego obrazu: Anna Strzyżak/Kancelaria Sejmu/X