Mężczyzna otrzymuje dawkę szczepionki Pfizer od ochotniczej pielęgniarki w Bukareszcie, październik 2021. Foto: EPA/ROBERT GHEMENT.
Rumuńscy urzędnicy twierdzą, że będą mieli trudności ze znalezieniem środków potrzebnych do wypłacenia odszkodowania po tym, jak belgijski sąd nakazał Rumunii zapłacić ponad 600 milionów euro za niezrealizowaną dostawę szczepionek COVID-19, w ramach pozwu złożonego przez amerykańskiego giganta farmaceutycznego Pfizer.
Minister Zdrowia Alexandru Rogobete powiedział, że Ministerstwo Zdrowia będzie musiało zapłacić, ale nie ma na to środków – dlatego rząd będzie musiał znaleźć pieniądze w budżecie państwa, aby pokryć tę kwotę.
„Nawet jeśli orzeczenie nie jest jeszcze wykonalne, najprawdopodobniej będziemy musieli zapłacić tę kwotę z budżetu państwa … Wciąż nie znamy wszystkich szczegółów – jakie są kary i jak będą obliczane. Ale będziemy musieli zapłacić” – stwierdził Rogobete w środę.
Sąd Pierwszej Instancji w Brukseli orzekł, że Rumunia musi przyjąć dostawę szczepionek COVID-19 produkowanych przez Pfizera i jego partnera BioNTech.
W 2021 roku Komisja Europejska negocjowała szeroką umowę z Pfizerem i jego partnerem BioNTech, po czym poszczególne państwa członkowskie UE zdecydowały się na złożenie własnych zamówień.
Krytycy twierdzą, że umowa była pozbawiona przejrzystości i tworzyła wiążące zobowiązania prawnicze, które zmuszały państwa do płacenia za dawki szczepionek nawet wtedy, gdy popyt spadał, co skutkowało marnowaniem milionów nieużytych dawek szczepionek COVID-19.
W 2022 roku Rumunia odmówiła wykonania umowy, powołując się na rozwój pandemii. Po roku amerykańska firma złożyła pozwy przeciwko Rumunii i Polsce, aby zmusić je do wykonania umowy. Teraz sąd w Brukseli nakazał obu krajom odebranie dostawy dawek szczepionek i zapłacenie Pfizerowi.
Rumuński rząd nie powiedział, czy będzie odwoływać się od tego wyroku. W miarę jak obciążenia finansowe stają się coraz bardziej widoczne, politycy zaczęli obwiniać się nawzajem za to, co wielu opisuje jako kosztowne błędne obliczenie.
Były minister zdrowia Alexandru Rafila na platformach społecznościowych bronił swojej decyzji o odmowie przyjęcia dawek od Pfizer, argumentując, że „rzeczywista potrzeba szczepień była bardzo niska”. Oskarżył swojego poprzednika, Vlada Voiculescu, o złożenie zawyżonych zamówień na szczepionki.
Voiculescu z kolei powiedział, że podczas jego kadencji „nie było końca pandemii w zasięgu wzroku” i oskarżył Rafilę i jego rząd o nieumiejętność negocjacji klauzuli wyłączenia z umowy z Pfizerem, tak jak miały to robić inne kraje UE.
W związku z tym w grudniu 2023 roku rumuńska Narodowa Dyrekcja Antykorupcyjna ogłosiła wszczęcie śledztwa przeciwko byłemu premierowi Florinowi Citu pod zarzutem nadużycia władzy w sprawie zakupów szczepionek podczas pandemii. Sprawa jest w toku.
Były urzędnicy rządowi oskarżają się nawzajem o złe planowanie i źle zarządzanie, a skrajna prawica opozycyjna pod przewodnictwem Sojuszu Unii Rumunów domaga się, aby odpowiedzialni zostali zbadani i zmuszeni do pokrycia szkód poniesionych przez Rumunię.
Analitycy ostrzegają, że spór ten zagraża dalszemu osłabieniu zaufania publicznego w czasie szerszego obciążenia fiskalnego.
„W obliczu przyjętych przez obecny rząd środków oszczędnościowych, zapłata 600 milionów euro jeszcze bardziej rozpali niezadowolenie społeczne i podkopa zaufanie do klasy politycznej. Możemy spodziewać się protestów publicznych i nasilenia napięć w ramach rządzącej koalicji” – powiedziała dziennikarka Ruxandra Stanescu dla BIRN.
W ciągu dziewięciu miesięcy istnienia rumuńskiej koalicji rządzącej wprowadzono szereg niepopularnych środków, w tym podwyżki podatków i VAT-u oraz cięcia wydatków publicznych, mające na celu zmniejszenie deficytu budżetowego, który w zeszłym roku wynosił 8,2% PKB, najwyższy w Unii Europejskiej.
Chociaż te środki zmniejszyły deficyt, wywołały one również napięcie w koalicji, spowodowały wzrost inflacji w kierunku dwucyfrowego i zepchnęły gospodarkę w techniczną recesję. Zwiększyły one również wsparcie dla skrajnej prawicy, która obecnie cieszy się najwyższym poziomem poparcia społecznego.





