Wiadomość wysłana w 2013 i 2026 roku w kwalifikacjach do Pucharu Świata dla Bośni to potwierdzenie, że sukces jest nadal możliwy pomimo przeciwności. Selekcjonerem reprezentacji narodowej w 2013 roku był Safet Sušic, a tym razem był to Sergej Barbarez – co świadczy o tym, że trzymanie się bośniackiego trenera przynosi rezultaty.
Wtedy nastąpił przewrót wśród piłkarzy, do przodu wysunęła się generacja umiejętnych graczy, większość z nich grała w różnych zespołach poza Bośnią, ale stali się znani po zapewnieniu Bośni miejsca na Mistrzostwach Świata w Brazylii w 2014 roku.
Teraz, ponad dekadę później, pałeczkę przejęła kolejna generacja. Nowe nazwiska w bośniackiej piłce z różnych klubów w Europie stają się znane. Dziedzicząc pewność siebie z sukcesów poza granicami kraju, następcy Dzeko już odcisnęli swoje piętno w Zenicy.
Dodatkowo, pojawiają się sygnały, że bośniacka federacja piłkarska może wziąć się w garść lub przynajmniej przestać sprawiać problemy narodowej drużynie piłkarskiej.
W meczu z Włochami, Bośnia zmierzyła się z nieprawdopodobnymi przeciwnościami, ale udało jej się zwyciężyć nad pozornie bardziej zaciętym i wybitniejszym rywalem.
Ten sukces na boisku może również być drogowskazem dla postępu w społeczeństwie, polityce i polityce zagranicznej, a także w sporcie.
Po pierwsze, poleganie na własnych zasobach to podstawowy czynnik w sporcie – i polityce. Włoska asociacja z futbolem jest legendarna, zasoby ludzkie i finansowe wyraźnie przewyższają zasoby Bośni. Tymczasem bośniacki zespół wykorzystał swój własny potencjał ludzki, aby osiągnąć swoje cele.
Po drugie, kluczem do sukcesu jest dawanie szansy nowym talentom i przekazywanie pałeczki następnemu pokoleniu. Jak w 2013 roku, nowa generacja bośniackich piłkarzy grających za granicą była kluczem do sukcesu; większość z nich nie miałaby szansy rozwinąć swojego potencjału w krajowych klubach. Bośniacy z diaspory, grający w różnych krajach, czuli więź z ojczyzną, a ta emocjonalna więź zachęcała ich do gry dla narodowej drużyny piłkarskiej.
Po trzecie, bośniacki trener i jego doradcy opracowali własną, krajową strategię, aby przeciwstawić się drużynie Włoch. Bośnia wcześniejsze doświadczenia z zatrudnianiem zagranicznych trenerów piłkarskich wywołały nagłówki i podniosły oczekiwania, ale przyniosły ograniczony sukces.
I wreszcie, dążenie do wysokich celów i niezrażanie się pozorną przewagą rywala było kluczowe dla uzyskania przewagi na boisku.
Jeśli mielibyśmy zastosować nauki wyciągnięte z tego meczu piłkarskiego do polityki publicznej, oto kroki do podjęcia:
Po pierwsze, zakończenie outsourcowania odpowiedzialności i oczekiwania na pomoc zewnętrznych aktorów, takich jak Biuro Wysokiego Przedstawiciela, UE i inni. Raczej reset wymaga skupienia się na istniejących zasobach Bośni i rozwijania nowych. Od zasobów naturalnych po zasoby ludzkie, byłaby to ścieżka naprzód.
Po drugie, wykorzystanie ogromnego talentu bośniackiego w kraju i diaspory do nowych pomysłów, projektów i nominacji na szczeblu państwowym. Innymi słowy, ministrowie i dyrektorzy powinni być tym, czym w futbolu jest Edin Dzeko.
Po trzecie, opracowanie i wdrożenie strategii zgodnej z dostępnymi zasobami. To, co zrobił Barbarez z zespołem, to to, co państwo powinno robić z projektami infrastrukturalnymi. Obejmuje to rozbudowę zdolności lotnisk w Sarajewie, budowę autostrady Sarajewo-Tuzla.
I wreszcie, ustalanie wysokich standardów i ambitnych celów w polityce publicznej – cele, które na początku wydają się tak zniechęcające jak pokonanie Włoch w futbolu. Obejmowałoby to rozwijanie turystycznych destynacji w Bośni, rozwijanie branży eksportu broni kraju, tworzenie anglojęzycznego serwisu medialnego z siedzibą w Sarajewie.
Hamza Karcic jest profesorem na Wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu w Sarajewie.
Opinie wyrażane są przez autora i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy BIRN.



