Tensions wybuchnęły we wtorek wieczorem, gdy studenci, profesorowie i ich zwolennicy zebrali się przed Rektorem Uniwersytetu w Belgradzie po rajdzie policji wcześniej tego dnia.
Funkcjonariusze z Wydziału Antykorupcyjnego Komendy Głównej Policji Kryminalnej przeprowadzili rajd w Rektoracie we wtorek około 11 rano, w ramach śledztwa w sprawie niewyjaśnionej śmierci studentki. 25-letnia kobieta zmarła po upadku z piątego piętra okna na Wydziale Filozofii w nocy z 26 marca.
Protestujący zaczęli zbierać się niemal natychmiast po wejściu policji do budynku. Doszło do starć, gdy policja zmuszała ludzi do opuszczenia ulic, wyciągając pałki i uderzając niektórych. Protestujący rzucali glebę w policję z donic kwiatowych i kilkakrotnie próbowali sforsować kordon.
Protestujący twierdzili, że rajd był kolejną próbą wywarcia presji na uniwersytet, po napięciach politycznych po ponad roku protestów studenckich przeciwko rządowi – jak również po wielokrotnych deklaracjach rządu o usunięciu prawnej autonomii uniwersytetów.
Rzecznicy rządu także twierdzili, że zaniedbanie ze strony kadry uniwersyteckiej było przyczyną śmierci studentki.
Rektor Vladan Djokic przemówił do protestujących około godziny 22 z balkonu budynku rektoratu. Powiedział, że uniwersytet w pełni szanuje prawo i popiera „każde legalne dochodzenie” w sprawie śmierci studentki. „Ale to, co dzisiaj miało miejsce, nie ma nic wspólnego z dochodzeniem. Chodziło o zastraszanie.
„Ponawiam apel: domagamy się niezależnego dochodzenia w sprawie okoliczności śmierci naszej studentki, międzynarodowo nadzorowanego, jeżeli zajdzie taka potrzeba” – powiedział Djokic.
Prokuratura Generalna w łączności w eterze we wtorek wieczorem poinformowała, że wszyscy ci, którzy zaatakowali policję, zostaną postawieni przed sąd. „Zostaną podjęte działania i środki w celu wszczęcia postępowania karnego przeciwko wszystkim tym, którzy dopuścili się ataków na funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych” – napisano w komunikacie prasowym.
Dyrektor Policji Dragan Vasiljevic powiedział na konferencji prasowej we wtorek, gdy protest odbywał się przed rektorem, że przeszukiwanie wciąż trwa i znaleziono wiele przedmiotów, które zostaną przekazane prokuraturze. „Policja znalazła dużą ilość silnych materiałów pirotechnicznych, petard, spraye, dużą liczbę krótkofalówek, maski gazowe, liczne transparenty, dużą ilość środków medycznych, igły i kaniule, a także kilka paczek zawierających różne płyny” – powiedział.







