Ambasador Wielkiej Brytanii w Prisztinie, Jonathan Hargreaves, podczas prezentacji raportu. Zdjęcie: BIRN.
Rozprzestrzenianie dezinformacji przez rosyjskie media wspierane przez państwo staje się coraz bardziej widoczne w mediach społecznościowych i na stronach internetowych w Kosowie – tak wynika z raportu opublikowanego w piątek przez BIRN Kosovo i Internews Kosova.
„Mapowanie dezinformacji: Rosyjskie i serbskie narracje w mediach społecznościowych i w sieci w Kosowie” podkreśla rosnące próby wpływania na media w Kosowie oraz słabą zdolność instytucjonalną i prawną do reagowania.
Raport przeanalizował tysiące artykułów rosyjskich mediów oraz dziesiątki tysięcy linków udostępnianych przez platformy internetowe i sieci społecznościowe z siedzibą w Kosowie.
Jeta Xharra, dyrektor BIRN Kosovo, wyjaśniła, że „celem tego projektu było stworzenie mapy dezinformacji w Kosowie, poprzez przedstawienie, jak dezinformacja jest rozpowszechniana”.
Raport śledzi rozprzestrzenianie dezinformacji w Kosowie, biorąc jako przykład cztery podlegające Kremlowi media, które wyprodukowały 1 323 artykuły o Kosowie od września 2025 do lutego 2026. Dane zostały również wyciągnięte z 150 platform internetowych i kont mediów społecznościowych w Kosowie, z ponad 20 000 podejrzanych linków wyprodukowanych w tym okresie. Łącznie wybrano do analizy dogłębnej 2 361 artykułów.
Kreshnik Gashi, redaktor naczelny BIRN Kosovo i publikacji Internews Kosova, Kallxo.com, jednego z autorów raportu, powiedział, że duża część dezinformacji docierającej do Kosowa pochodzi z rosyjskich mediów powiązanych z państwem, a następnie jest republikowana lub dostosowywana przez media i media społecznościowe w Kosowie.
Raport podkreśla rosnącą wrażliwość sektora medialnego Kosowa, który coraz bardziej jest narażony na zewnętrzne treści z powodu kryzysów finansowych i ograniczonych zasobów. „W ciągu mniej niż sześciu miesięcy wyprodukowano ponad 1 300 artykułów sponsorowanych przez Rosję – głównie przez Sputnika i Russia Today,” powiedział Gashi.
Artykuły są rozpowszechniane za pośrednictwem „oficjalnych mediów [rosyjskich] państwowych [Sputnik, Russia Today] i alternatywnych platform proxy, w tym sieci takich jak Projekt Pravda, często korzystając z tłumaczeń generowanych przez sztuczną inteligencję i dystrybucji za pośrednictwem platform do przesyłania wiadomości, takich jak Telegram,” zauważył.
Projekt Pravda, znany również jako Portal Kombat, to sieć stron internetowych propagujących rosyjską propagandę. Zgodnie z raportem, takie treści często wchodzą w ekosystem medialny Kosowa poprzez niejasne lub anonimowe źródła, czasami w formie zmienionej lub przetłumaczonej.
„Celem jest podważenie bezpieczeństwa i prowokowanie napięć, zwłaszcza tych międzyreligijnych,” powiedział Gashi, zauważając, że niewielkie incydenty często są przekształcane w ataki o charakterze etnicznym lub religijnym.
Współautor raportu Visar Prebreza powiedział: „Kreml nadal wykazuje zainteresowanie codziennymi wydarzeniami w Kosowie, ale interpretuje je przez pryzmat dezinformacji. Rosja wykorzystuje istniejące napięcia i działa jako katalizator zwiększając nieufność i nietolerancję.”
Prebreza wyjaśnił, że „nawet wypadek drogowy może być przedstawiony przez media powiązane z Kremla jako 'tortura’ ze strony rządu Kosowa wobec obywateli serbskiego pochodzenia, sugerując systematyczne prześladowania”.
Wypowiadając się podczas prezentacji raportu, ambasador Wielkiej Brytanii w Kosowie, Jonathan Hargreaves, ostrzegł, że dezinformacja staje się coraz trudniejsza do wykrycia, zwłaszcza wraz z wzrostem treści generowanych przez sztuczną inteligencję.
„Ten raport stanowi wezwanie do działania, zarówno na korzyść mieszkańców Kosowa, jak i całego kontynentu. Chyba najbardziej dramatycznym odkryciem są to, że prawie 40 procent z nich jest generowane przez sztuczną inteligencję, deepfake,” powiedział Hargreaves. Dodał: „Dawno temu myśleliśmy, 'wiemy, kiedy to jest fałszywe’ – myślę, że jesteśmy daleko poza tym punktem”.
Albulena Haxhiu, przewodnicząca parlamentu Kosowa, powiedziała, że tradycyjna architektura dystrybucji informacji została podważona, a treści teraz krążą przez rozdrobnione i często nieuregulowane kanały.
„Różnica między wiadomościami, interpretacją a manipulacją staje się coraz bardziej zatarta,” powiedziała.





